Zaloguj się do konta

Zmieniamy statut PZW

Szanowni Koledzy Wędkarze!

Przed nami kolejny Krajowy Zjazd Delegatów PZW. Zarząd Główny PZW na ten Zjazd opracowuje obecnie zmiany w statucie PZW. Pomóżmy im! Wskażmy nasz, a nie działaczy, projekt zmian, który pomoże nam poprawić stan wędkarstwa w Polsce. 

Dlatego przygotowaliśmy nasz własny projekt zmian w kluczowych dla wędkarzy kwestiach:

  1. eliminacji komercyjnej gospodarki rybackiej (odłowów sieciowych)
  2. eliminacji kłusowników ze struktur PZW
  3. kadencyjności władz PZW
  4. obowiązkowi porozumień pomiędzy wszystkimi okręgami w PZW
  5. obowiązkowi wydatkowania zysku wypracowywanego przez PZW na ochronę i zagospodarowanie wód

KLIKNIJ i poprzyj zmiany w statucie PZW -> ZMIENIAMY STATUT

Wystarczy wejść na stronę (link poniżej) i zaznaczyć, które proponowane niżej zmiany statutu popieracie, następnie na dole wpisać swój numer legitymacji PZW (nie zbieramy żadnych danych osobowych - nie mamy dostępu do rejestru legitymacji) i na koniec kliknąć WYŚLIJ. 

Akcja potrwa do połowy marca 2021 roku. Następnie spotkamy się z przedstawicielami ZG PZW i wręczymy im projekt poniższych zmian wraz z listą numerów legitymacji, osób które wyraziły poparcie. Liczymy, że działacze ugną się przed głosem tysięcy wędkarzy z całej Polski. Dlatego prosimy Was również o nagłaśnianie naszej akcji! Niech każdy wędkarz ma szansę realnie wpłynąć na zmiany w polskim wędkarstwie. Im więcej wędkarzy poprze naszą akcję tym bardziej będziemy mogli naciskać na działaczy. Milczenie oznacza akceptację tego co jest dzisiaj a my się z tym zwyczajnie nie zgadzamy. Dlatego dajemy Wam szansę zabrania głosu w naszej wspólnej sprawie - poprawie stanu wędkarstwa w Polsce.

KLIKNIJ i poprzyj zmiany w statucie PZW -> ZMIENIAMY STATUT

Opinie (63)

pawelz

Co rozumiecie pod pojeciem "obowiązkowi porozumień pomiędzy wszystkimi okręgami w PZW" ?. Kazdy z kazdym ?. Wg jakiego klucza ?. Kto podejmuje decyzje z kim dany okreg musi podpisac porozumienie ? [2021-02-09 12:36]

Tomasz J

Niestety, ale powrót do jednej opłaty na cały kraj (a tym de facto byłby zapis o obowiązku zawierania porozumień przez okręgi) jest utopią. Nawet gdyby nagle stał się cud i PZW stało się najlepiej zatrządzaną i najlepiej gospodarującą organizacją na świecie, aby to wszystko miało ręce i nogi opłata roczna musiałaby wynosić pewnie grubo ponad tysiąc złotych (jeśli nie kilka tysięcy). Pozostałe propozycje zmian statutowych jak najbardziej godne pochwały. Ze swojej strony dodałbym jeszcze jedną propozycję - zobowiązanie ZG PZW do czynnego udziału w pracach nad zmianami w ustawach związanych z wędkarstwem (ustawa o ochronie środowiska, prawo wodne, ustawa o rybactwie śródlądowym). [2021-02-09 12:50]

arasshater

Z mojej stony poszło na forum Pomorskiego Przewodnika Wędkarskiego i jeszcze jedno małe i hermetyczne. No i oczywiście zagłosowane. Osobiście myślę, że najważniejszy jest fakt, iż pojawiła się jakaś inicjatywa, pomysły i chęci na zmiany. Czy i co z tego wyniknie, to już inna sprawa. Pożyjemy, zobaczymy... [2021-02-09 13:14]

Julian

Wędkowałem w tej Utopii  !!!!  prawie 20 lat ( PRL) mój nestor śp wujek 40  była jedna składka a ryby były !!!. Bo nie było okręgów ( rozpasanej administracji ), spółek i tego całego mniej lub bardziej zalegalizowanego złodziejstwa . Pieniądze powinny iść za wędkarzem  ( dlatego konieczne jest Sumienne !!!  wypełnianie rejestrów )   . Bo widzę tu jakąś  schizofremię - skoro mają zostać okręgi to po cholerę nam Zarząd Główny . Do niektórych jeszcze nie dociera że lekcja z Lewandowskim nam się już dawno czknęła i czka nam się do tej pory. Bo kapitał ma Narodowość !!!!. Ps. A posprzedawajcie swoje domy, samochody za złotówkę .  [2021-02-09 13:20]

pawelz

"Kiedys to Panie byly ryby". Ilez razy to slyszalem. Tak sie sklada ze pamietam te "wspaniale" czasy, karte mam juz 47 lat. I pamietam kiedy mozna bylo lowic w calym kraju, pamietam limity po 4 szczupaki 40 cm. Pamietam po 5 pstragow itp itd. Mozna by tak dlugo. Co robili wedkarze. Oczywiscie kozystali z tych "dobrodziejstw". Problem w tym, ze nagle przybylo wedkarzy, stali sie mobilniejsi, dostepnosc do sprzetu z wyzszej polki sie znaczaco zwiekszyla i wody nie wytrzymaly. Zanim ktos przytomny w PZW sie spostrzegl, bylo za pozno. To wlasnie dzieki tym dzikim przepisom mamy dzis to co mamy. Oczywiscie inne czynniki do tego tez doszly, ale i wedkarze w niemaly soposob dolozyli swoje 3 grosze. Zeby nie wiem jak cudownie byly zarzadzane nasze wody to takich przepisow jak kiedys nie wytrzymaja. Limitow, okresow ochronnych czy wlasnie krajowej oplaty. Ci co tak wspominaja tamte czasy, niech opowiedza, jak wygladalo srodowisko. Na wiosne wszedzie tarlo ryb. W kazdej kaluzy, starozeczu. A teraz, kto ostatni raz widzial takie obrazki ?. U mnie na skutek obnizenia wod gruntowych wyschly WSZYSTKIE starozecza przy Pilicy na terania miasta. Mlodzi nie pamietaja, ja jak przez mgle, ale byly one pelne ryb na wiosne. W trzcinach ryby buszowaly. Pamietam tarlo brzany na zwirowiskach. Ostatni raz widzialem ze 30 lat temu. Niestety, taki mamy klimat i tego nie zmienimy. I to do tych warunkow nalezy dostosowac przepisy a nie do tego jak bylo dawniej. Bo to sie nie wroci. [2021-02-09 13:42]

Tomasz J

Szanowny Panie Julianie. W PRL również cena masła czy śmietany była identyczna w każdym sklepie w kraju a gospodarka, jak i wszystkie dziedziny życia były centralnie planowane i zarządzane, tylko problem w tym, że PRL zbankrutował. Czy nam się to podoba, czy nie obecnie funkcjonujemy w zupełnie innej rzeczywstości, a inna rzeczywistość wymaga zupełnie innych regulacji i form działania. PZW w ogromnej części jest również reliktem słusznie minionego systemu i w tej części wciąż wymaga zmian. Te na szczęscie powoli następują, choć oczywiście nie w takim stopniu i tempie, jakiego wszyscy byśmy sobie rzyczyli. Np. jedną z kluczowych i mogących (w perspektywie kilku lat) realnie wpłynąć na rybostan w wodach PZW zmian, jest danie okręgom prawa do uchwalania RAPR obowiązującego na ich terenie, daje to możliwość lepszego "zarządzania rybostanem" ale czy okaże się to skuteczne, zależy wyłącznie od nas wędkarzy (dla przypomnienia zmianę tę wprowadzono dopiero od 2020 r. a narzekania było i jest od groma i trochę). A po co nam ZG?? Pisałem o tym w pierwszym poście w tym temacie. ZG powinno być reprezentacją środowiska wędkarskiego w pracach nad ustawami bezpośrednio lub pośrednio związanymi z wędkarstwem, np. lobbować za zmianą absurdalnych przepisów dotyczących operatów rybackich. Ponadto, PZW jest stowarzyszeniem, podlega ustawie o stowarzyszeniach, ta zaś nie przewiduje możliwości braku władz centralnych przy stowarzyszeniach ogólnopolskich. [2021-02-09 17:34]

prymusek

Witam koledzy ja stanę tu w obronie Pana Juliana bo ma rację.Ja też pamietam czasy kiedy była jedna karta na cały kraj i były ryby wspominam to bardzo miło ile płoci, karasia złotego lina i tp. pierwsze moje przygody na ojca wedkę jeszcze z kołowrotkiem delfin to były czasy i było można i opłata zezwolenia nie była taka droga.I to że zmienił się klimat to fakt ale powiem wprost głupie zarządzanie doprowadziło do tego że ryb nie ma.Podam dwa pierwsze przykłady w województwie świetokrzyskim kto zarybił łowiska sumem karłowatym napewno nie wedkarz pytam i po co i ile to kosztowało a dziś karze się to zabierać bo nie można tego wyplenić.Czemu nie ma karasia złocistego w łowiskach bo jak się zarybia sumem w takie łowiska to albo sum albo karaś czy lin coś za coś.I ZG mówi nie da się a ile razy powtarzali nie da się z płaceniem opład przez internet i co dało się można.I jak już pisałem 16 okregów jak 16 województw na początek wedkarz ma nad wodą odpczywac relaksować się a nie być upominany że ta woda jest innego okregu choć leży 20 km o miasta wojewuckiego.A na koniec ryby i po dziś dzień by były ale jak przyszły zmiany z PZPR na demokracje to wydzierżawiało się gospodrstwom rybackim jeziora i mamy tego skutki drogi PZW. [2021-02-09 18:29]

Julian

Jak pisaliśmy te Nasze spostrzeżenia ( koledzy nie mają internetu ) od razu wiedziałem że zaraz mnie będą starali się zakrakać . Ja tu nie bronię komuny ale pokazuję jak właśnie uwłaszczyła się ta komuna. Co to znaczy się nie da wrócić do stanu wyjścia z przed okregów a przed ich ,,cudownym " powstaniem się wszystko dało . Nagle takie pstrk . i powstało coś z niczego ?  A jakie to były rozmowy i argumenty zaraz wszystko będzie lepiej ,my przypilnujemy , jesteśmy bliżej wędkarza. A proza życia wykazała zamiast lepiej jest gorzej , a pilnować to się pilnuje ( najlepiej kasy )   , pazerna pogoń za pieniądzem i to nawet od swoich !!! czyli członków , dogadamy się z innymi okregami po sąsiedzku nie będzie tak drogo . A tymczasem każdy głupi widzi że między ,,książętami udzielnymi "  trwa regularna Wojna  . I tylko patrzą jak ,,wycyckać " jeden drugiego.Co zaś się tyczy kłusownictwa to jak pędzenie bimbru było jest i będzie .Tylko że środki do walki są bez porównania do tych co kiedyś ( mamy XXI wiek ) - noktowizory, kamery etc.  trzeba tylko dobrej woli i uczciwych strażników . Ryb Nagle nie ma panowie. Bo najgorsze  i najbardziej  Wydajne jest kłusownictwo Zalegalizowane !!!!  i te w PZW.  Z głupiego rachunku wynika ( a mam wykształcenie czysto techniczne - rozliczałem również  podległe jednostki organizacyjne )  że nawet 10 kłusowników nie jest w stanie narobić tyle szkód co jedna ,,dobrze zastawiona siata  "    Całkiem Legalna .  Idąc dalej za tym rozumowaniem - bo inaczej tego nie otczytuję . To Wy żadnych zmian nie chcecie !!!  Ps. Wracając do kolegi z województwa świętokrzyskiego teraz żeby sobie połapać  u rodziny tam gdzie zaczynałem swoją przygodę z wędką musiał bym opłacić : świętokrzyskie , małopolskie , tarnowskie , tarnobrzeskie  no i u ,,siebie "   swoje mazowiecke a jak by mi ochota przyszła na Wkrę dajmy na to w Pomiechówku - Ciechanowskie .  I jak by na to nie popatrzeć To się zrobiło Chore !!!  Więcej nie polemizuję bo szkoda mojego zdrowia ( napisałem co napisałem i koledzy chcieli )  Dalsza polemika  ( bez obrazy ) ubliża mojej inteligencji  i moich kolegów po kiju . [2021-02-09 19:26]

marcin-sz

wszystko pięknie tylko ile takie porozumienie będzie kosztować? [2021-02-09 19:58]

pawelz

Kolego Prymusek. Zapewniam ze tym sumikiem to nie PZW zarybilo, wiec ten przyklad jest do bani. Predzej podejrzewalbym jakiegos nawiedzonego wedkarza, ktory przywlokl w wiaderku to swinstwo z innego zbiornika. Oczywiscie przykladow durnego zarzadzania mozemy podawac mase i nie bronie tu PZW i nie twierdze, ze sa najlepsi i nie ma alternatywy. Ale do obecnego stanu rzeczy sami przykladamy reke. chcielismy demokracji to ja mamy. Czemu PZW zarybia bajorka glinianki czy inne stawy karpiem ?. Z dwoch powodow. 1) jest najtanszy w zakupie. 2) WIEKSZOSC wedkarzy ma w d..e plocie, leszcze czy inne rodzime ryby. Oni za 200-300 zl/ rok chca MIESA tu i teraz. Nikt nie bedzie czekal 1-2 lata az wpuszcony narybek szczupaka, sandacza czy karasia zlocistego urosnie. I mozesz sobie zaklinac rzeczywistosc, ze Ty jestes inny, ze Twoi kumple inni. Ale w skali kraju jestescie w zdecydowanej mniejszosci. I taka jest prawda. Wiekszosc wiesza psy na PZW, ale jak proboje robic sie cokolwiek, co poprawiloby stan wod i lowisk, niestety kosztem czy to dostepu czy np mozliwosci zabierania ryb, to podnosi sie taki rwetest, ze zal tego sluchac. Walczylem z kumplami przez rok, zeby na rzeczce, w ktorej jedynymi rybami jakie lowili miejscowi byl jelec (klusowany w okresie ochronnym) i mala ploc zrobic NK i zarybic pstragiem potokowym. Pieniadze chcielismy wylozyc sami. Z wlasnej kieszeni, zeby WSZYSCY mogli lowic fajne ryby. I wiesz jaka byla reakcja ludzi. ?. Dopowiedz sobie sam. Ostatnio dowiedzialem sie, ze wplynal anonim do okregu ze Pan XXXX (nie chodzi o mnie ale o jednego z V-ce prezesow) utworzyl nielegalnie lowisko NK. Na wodzie gdzie i tak g..o sie lowi. Takich mamy wedkarzy i poki ich sie nie wypleni, zadne zmiany nic nie dadza. [2021-02-10 08:14]

Tomasz J

Święta racja kol. Pawelz. We Wrocławiu po wielu latach starań udało się utworzyć łowisko NK na kanale powodziowym. Przetrwało raptem 2 lata, bo afera się zrobiła taka, że głowa mała. Nie będę udawał, zdarza mi się zabierać ryby, tyle tylko, że jest różnica między zabraniem nawet 4-5 płoci, okoni, czy jednego szczupaka lub lina raz na jakiś czas, a zabieraniem wszystkiego "co się na haku powiesi". Co zaś do kol. Juliana to nie rozumiem, dlaczego wygłoszenie odmiennej opinii jest uważane, ze próbę "zakrakania". Natomiast liczenie na to, że coś, co nie sprawdzało się przez 50 lat (centralne planowanie i zarządzanie) nagle zacznie się sprawdzać, jest, w moim odczuciu, po prostu naiwnością. Na koniec, chciałbym również Szanownym Kolegom po raz kolejny przypomnieć, że PZW jest stowarzyszeniem. O jego kształcie, sposobie i metodach działania (zgodnie z ustawą o stowarzyszeniach) decydują członkowie!!! To jak działa i wygląda PZW to nie jest wina mitycznych "onych" lecz wędkarzy, którym w zdecydowanej większości nie chce się ruszyć d... na zebrania - to akurat wiem z autopsji, bo właśnie przez takie lenistwo zlikwidowano wspomniane na wstępie jedyne łowisko NK pod zarządem PZW we Wrocławiu. [2021-02-10 10:00]

kaziq

Znów muszę zgodzić się z Julianem. Polskie przepisy są chyba nabardziej skomplikowane i niespójne na świecie. Włos mi się jerzy gdy słyszę głosy o " zaostrzenie przepisów", "zwiększenie kar", "wprowadzanie zakazów"- a zarazem wszystko inne leży i gnije. Spokojnie "obostrzenia" łatwo wprowadzić i wiedzcie, że już ich się nie pozbędziecie - TAK ICH SIĘ DOCZEKACIE! Nie mam gdzie łowić z powodu idiotycznych zakazów i kompletnej indolencji osób decyzyjnych (o czym już po babsku wielokrotnie płakałam) a nie braku ryb czy wody. Wody w których ryb mogło by być mnóstwo -nikt nie zarybi bo zawodów tam nie da się zrobić (za mało betonu i brak dojazdu samochodem by syn prezesa sobie podjechał wypierdolić śmieci). Tam łowimy 20cm kleniki które żywią się same sobą. Opłaty horrendalne- właściwie nie możemy łowić nigdzie prócz miejsca zamieszkania -tak zapłać kolejny raz.... Nie ma czegoś takiego jak PZW - jest jaczejka kolesi którzy dobrali się do koryta i świata poza nim nie widzą (nie mówiąc nawet o jego zrozumieniu). Są rejestry połowów które trzeba zdać. Czemu się okręgi między sobą nie rozliczają? Oni nawet nie wiedzą kogo mają w papierach. W Gliwicach nie potrafią znaleźć członka po nazwisku. Bo nikt nie będzie szukał w kartotece... w XXI wieku. [2021-02-10 10:38]

pawelz

"Znów muszę zgodzić się z Julianem. Polskie przepisy są chyba nabardziej skomplikowane i niespójne na świecie." chyba nie do konca wiesz co piszesz. Pojedz na VAH na Słowacje. Sa odcinki gdzie licencja jest na 500m rzeki. Jedz do Bosni (sam nie bylem ale kumple opowiadali), gdzie to czy bedziesz wogole lowil czy nie decyduje jakis byly general. I oczywiscie licencje na okreslony kawalek rzeki. Uwazasz, ze np w Angli jest tak rozowo ?. Nawet u sasiadow w Niemczech sa kluby ktore rzadza sie swoimi prawami. Lowilem niemal w kazdym rejonie Polski i nigdy nie mialem z tym problemow, zeby wiedziec jak mam sie zachowac nad woda, co mi wolno a co nie. Wystarczy poczytac 5 min regulamin danego lowiska. Jesli to dla kogos zbyt trudne, to raczej jego problem. A jesli nie moglem czegos znalezc w internecie, zawsze mozna zadzwonic do okregu i dopytac. To naprawde nie jest skomplikowane. Nie wiem, jakie to zakazy nie pozwalaja Ci lowic, ale ja w swoim zyciu takich problemow nie mialem, a lowie juz ponad 40 lat. Dodam ze okreg piotrkowski bardzo zasobny w wody nie jest. [2021-02-10 11:15]

Romuald55

Z wymienionych 5-ciu punktów tylko pkt. 3 jest możliwy do przeprowadzenia choć wątpię w jego sens ze względu na brak zainteresowania pracami społecznymi. Pozostałe punkty regulue prawo RP. [2021-02-10 13:27]

dariominus71

Tak powinno być od początku. Jedno PZW jedna składka i wedkowanie w całej Polsce. [2021-02-11 14:52]

prymusek

Witam miałem się nie odnosić ale kolega PAWELEZ mnie zmusił cytuje jego wpis..Kolego Prymusek. Zapewniam ze tym sumikiem to nie PZW zarybilo, wiec ten przyklad jest do bani. Predzej podejrzewalbym jakiegos nawiedzonego wedkarza, ktory przywlokl w wiaderku to swinstwo z innego zbiornika.Widzisz kolego znowu jak ZG zwalasz winę na wedkarzy i to jest do bani nie odniosłeś się do moich kolejnych przykładów które podałem wyżej.A jak byś znał skąd jest sumik karłowaty i gdzie jest jego rodzime wystepowanie i jak znalazł się w Polsce to byś nie pisał głupot że ktoś go nosił w wiaderku i zarybiał bo to śmieszne.Widzisz pochodzę z warmi i mazur byłych prus i go nie ma tam, a tu w okregu kielieckim jest go plaga na niektórych zbiornikach, wiec zastanów się co piszesz i kogo oskarżasz, pytam 16 okregów jak 16 województw może tu się odniesiesz. [2021-02-11 19:49]

dariominus71

I jeszcze najważniejszą zmianą jaką trzeba wprowadzić, to zniesienie ograniczeń wędkowania ze srodków pływających. Mam na mysli okresy zimowo wiosenne. Nie wiem czym się sugerowano wprowadzajac to ograniczenie. Pamiętajmy, że jeśli ktoś chce kłusować to będzie to robić zawsze bez względu na okresy i przepisy ochronne. Niekiedy nawet styczeń, luty nie mówiąc o marcu są takimi okresami, że fajnie byłoby popływać łódką i wędkować. TYLKO NIECH NIKT NIE PISZE ŻE TE ZAKAZY MAJĄ NA CELU NASZE BEZPIECZEŃSTWO. WPROWADZONO TO BO W POLSCE ZŁODZIEJ I KŁUSOWNIK MA WSZYSTKICH ZA TAKICH SAMYCH JAK ONI. [2021-02-12 06:53]

pawelz

Kolego Prymusek. Zastanow sie co piszesz. Po pierwsze, sumika karlowatego wpuszczano do wod Europy w 19 wieku a w 20 w polowie PZW dalej probowalo. Podobnie bylo np z basem ktorego resztki (a w okolicach Szczecina ponoc sporo jeszcze tego - posze o basie slonecznym), jeszcz gdzie niegdzie plywaja. Sumika nie wolno (calkowity zakaz) wpuszczac do naszych wod juz od dawna. Zaden ichtiolog na to nie wyrazi zgody, a ty plciesz ze PZW zarybilo ?. Napisz jeszcze ze prowadza chodowle sumika i maja narybek. Wiekszej glupoty nie czytalem. Jest to tak ekspansywna rybka, ze jesli przedostanie sie do jakiegos zbiornika, w ktorym jej pasuje, to w krotkim czasie sama go opanuje i wyprze rodzime gatunki. A znalezc sie tam moze na tysiac sposobow, ale nie poprzez zarybienia PZW. Gdyby to sie wydalo (ze PZW zarybia sumikiem karlowatym) to w pierwszrej kolejnosci prace stracilby ichtiolog a woda zosalaby takiemu okregowi odebrana. Uwazasz ze znalazby sie szaleniec, ktory by tak zaryzykowal ?. W imie czego ?. No chyba ze piszesz o zarybieniach sprzed pol wieku. To wtedy przyznam Ci racje. Moglo to zrobic PZW. Ale ropominanie, co dzialo sie 50 lat temu i utwierdzanie ludzi w przekonaniu, ze dlatego ZG jest do bani, jest naduzyciem. Co do braku zarybien karasiem zlocisty i innymi naszymi gatunkami, napisalem 8 postow wyzej. Wiec nie mow, ze nie odnioslem sie do reszty Twojego wywodu. Podobnie jak sprawa z oplata krajowa. Wielokrotnie pisalem o bezsensownosci takiego pomyslu w obecnych czasach. No chyba ze zakaszesz rekawy, zaczniesz zap.... za free i zaprosisz cala Polske do swojego okregu, zeby rowniez za free korzystali z tego co zrobiles. Ja osobiscie na miejscu prezesa okregu olalbym gospodarowanie, ustali jakas minimalna stawke (np 150 zl/rok) i siedzial z zalozonymi rekoma. Pol Polski oplaciloby skladki u mnie, a lowiliby u siebie. No bo jaka bylaby roznica czy place u siebie czy na drugim krancu kraju, jak i tak lowie wszedzie. No chyba ze wg Ciebie wracamy do Polski z okresu socjalizmu i gospodarki zarzadzanej centralnie, Gdzie gora narzuci, ze wszedzie placimy po rowno. [2021-02-12 08:11]

Julian

Miałem już się nie angażować ale to co przeczytałem ,,zatrząsło mną " . To czego się spodziewałem stało się wyciągnięto haubice i działa wszelakiej maści i kalibru . Ukrócenie złodziejskiej działalności wszelakiej maści drobnych cwaniaczków  i  likwidacja rozpasanej administracji  nazwano powrotem do socjalizmu - bo nam się zachciało składki krajowej ,likwidacji okregów  i siat.  Jeszcze z tą różnorodnością zgodził bym się jesli chodzi o zbiorniki  ,jeziora  ale jak każdy głupi wie w takich rzekach ryba przemieszcza się  a więc głęboko POD PŁETWĄ  ODBYTOWĄ   ma te Wasze okręgi . Tak jak sto razy tu pisałem pieniądz powinien iść za wędkarzem - tam gdzie wędkuje .Wszystko można zgodnie z zasadami rachunku ekonomicznego  i  priorytetami załatwić tylko potrzeba Dobrej Woli . A ja tu dobrej woli nie widzę . Zbyt duże jest lobby kolesi i mieszanie ludziom w głowach .Jaki to problem w XXI wieku zrobić  ,,operatywkę "  przy  laptopie  podliczyć środki , aktywa i pasywa  rozdysponować  fundusze  w stosunku do bierzącej sytuacji . Trzeba tylko dobrego księgowego  i  porozumienia - prawdziwego a nie tej lipy.  Na koniec jak czytam niektóre ,,kwiatki "  to  są tacy co żadnej reformy nie potrzebują  bo zrobią reformę dla reformy . I Oni najbardziej pyszczą o reformie . A  ma być .Żeby było tak jak było . [2021-02-12 10:45]

Jakub Woś

pawelz jak zwykle trolluje. Jedna składka to nie socjalizm. Jeśli ktoś lepiej dba o łowiska i ludzie u niego łowią to chyba dobrze. Każdorazowo przy wyjściu nad wodę wpisuje się do rejestru datę i zbiornik. Wystarczy później wprowadzić dane z rejestrów, obliczyć na których wodach wędkuje najwięcej wędkarzy i ich zarządcom dać odpowiedni wiecej kasy. Jeśli ktoś nie dba o swoje wody, nie ma wędkarzy i nie ma kasy. A i kontrole byłyby częstsze gdyby od ilości łowiących zależał przychód. [2021-02-12 11:37]

Tomasz J

Po pierwsze pogłowie ryb w danym okręgu nie jest zależne tylko od PZW, ale też od bardzo wielu czynników na które ani koło, ani okręg, ani ZG PZW wpływu nie mają (żeby wymienić tylko absurdalne i szkodliwe, ale w Polsce wciąż modne, regulowanie rzek). Sugerowane tu rozwiązanie (uzależnienie przyznawanych środków od liczby wpisów w rejestrach) jest, delikatnie powiedziawszy niepoważne. Dlaczego?? Już wyjaśniam. W ubiegłym roku doszło do katastrofy ekologicznej w dolinie Baryczy, w wyniku której na blisko 60 km odcinku rzeki wyginął niemalże cały rybostan. Do dziś na ten odcinek rzeki pies z kulawą nogą nie zagląda, bo po prostu nie ma po co. Zgodnie z prezentowanym tu pomysłem, na ten odcinek rzeki nie powinny być przeznaczone żadne środki finansowe w roku 2021 (brak wpisów w rejestrach). Tymczasem powinno być odwrotnie, właśnie ten odcinek rzeki powinien otrzymać najwięcej środków, aby jak najszybciej odbudować ekosystem rzeki. Oczywiście, ktoś zaraz napisze, że można stworzyć wyjątki w statucie, na takie przypadki, tyle że jak tworzymy wyjątki od jakiejś zasady, to również tworzymy furtki do wszelkiej maści nadużyć i kombinacji. [2021-02-12 12:59]

Jakub Woś

Tomasz J Ty myślisz że PZW ma worek z pieniędzmi i każdy bierze ile chce? Są planowane i zatwierdzane budżety np na młodziez, sport, ochrone, zagospodarowanie itd itp. na takie ewentualności odrębny budżet. [2021-02-12 13:42]

Julian

W 100%  Jakub masz rację . Właśnie to od dłuższego czasu próbuje ,,wyłożyć " . Takie rozliczenie  , mało tego właśnie wspominałem o takich priorytetach  jak zarybianie zdegradowanych  odcinków rzek . Wracając do tego przykładu  Warszawa  zdewastowała pół Wisły ( moje ulubione łowiska )  jakoś nie słyszę aby ktoś z PZW  ,,pochylił się "  nad tym. Przecież płacimy składkę na Zarybianie i Ochronę Wód.  W organie KC  PZW  mądraliński pan prawnik ,,wyjaśnia "  nam co Nam grozi  i jakie mamy ,,przywileje " ( śmiechu warte) . A niech ruszą d....ę i zaskarżą kogo trzeba za Realną Stratę . Powinna na kolektorze zjawić się Straż Wędkarska  ( nie wiem czy była - jakaś dziwna cisza w tej kwestii ) i sporządzić odpowiedni protukół i Zawiadomienie do Prokuratury. Ps. Jakub wszystko dokładnie wyłożył  !!!!   z tym że trzeba tego Bezwzględnie Przestrzegać . I jestem pewien że przyroda sobie radę da. Tak jak na pewnym mazurskim śródleśnym jeziorze gdzie zniknęły siaty a pojawiła się ryba .  Ba nawet tak tępione masowo szczupaki .  Trzeba tylko chcieć . Ps. Jakub poprawiłeś i humor , widzę że nie tylko My ( bo piszę z kolegami ,,wapniakami " takimi jak ja )   potrafimy realnie myśleć . A że ktoś jest  65+  to nie znaczy że głąb ,gumofilc i mięsiarz - bo taką łatkę też nam emerytom próbuje się przykleić . Połamania kija panowie .    [2021-02-12 14:05]

Basia Kier

Racja Julian i Jakub, do emerytury mi baaaardzo daleko, ale mam takie smao zdanie. Albo Związek je POLSKI i łowimy w całej Polsce na równych prawach i za taką samą opłatę, albo niech oficjalnie przestanie być Polski i stanie się OKRĘGOWY, ale wtedy trzeba zlikwidować czapkę ZG. W prirytetach tzw. działaczy czy jak teraz modnie się nazywa aktwistów, ryby i wedkarze są na szarym końcu. Nie raz była tu relacja, jak to wędkarze sami ratowali ryby, a działacze nawet się nie zainteresowali. [2021-02-12 14:17]

Tomasz J

Jakub Woś myślę, że niektórym się wydaje, że jedynym powodem fatalnego rybostanu w polskich wodach, jest wprowadzenie opłaty regionalnej za wędkowanie i fatalne zarządzanie PZW, kompletnie natomiast nie dostrzegają drastycznego wzrostu presji wędkarskiej jaka miała miejsce przez ostatnich kilkadziesiąt lat, oraz tego, że na fatalne zarządzanie PZW sami się godzą olewając zebrania i wybory. PZW nie jest święte, wymaga bardzo wielu zmian, ale jak czytam propozycje rodem z epoki słusznie minionej, tudzież stojące w sprzeczności z obowiązującym prawem, to nie wiem, czy się śmiać czy płakać. Co do budżetu zaś, to gwarantuję Ci, że jako członek zarządu stowarzyszenia o raptem regionalnym zasięgu doskonale wiem, jak wygląda planowanie i realizacja budżetu, oraz ile z tym zachodu i nierzadko kłopotu. Bardzo chętnie podyskutuję o tym w jakim kierunku powinny iść zmiany w PZW (bo, że są niezbędne to zgadzamy się chyba wszyscy) warunek jest jeden muszą to być zmiany realne do wprowadzenia, niepogarszające i tak kiepskiej sytuacji okręgów i kół, a przede wszystkim zgodne z obowiązującym w Polsce prawem. [2021-02-12 15:01]

Jakub Woś

Czegoś tu nie rozumiem. Brak ryb według Ciebie to wina większej presji a nie PZW. Przecież większa presja to większa liczba człoków PZW i większa kasa. Wiec na zarybienia i ochronę też więcej powinno być? Czyli jednak wina PZW [2021-02-12 15:33]

pawelz

Czlowieku, czy dotrze do Ciebie, ze za to nie wieksza kasa powoduje wiecej ryb w wodzie ?. To nie jest prosty przeklad, wiecej ludzi wiecej kasy wiecej ryb. Myslisz jak typowy gumofilc ktory tylko czeka az napuszcza mu ryb do wody. Tak jak wspomnial Tomasz J. Ilosc ryb w wodzie zalezy od bardzo wielu czynnikow. Jakosci wod w wiwkszosci niezalezna od opiekuna. Chcesz kolejne przyklady. Prosze bardzo. Raba w okolicach Myslenic. "Nalezy do Jelenskiego". Rownie dobrze mogloby to byc PZW. Jaki wplyw mial na zmiane koryta rzeki bo poszerzano Zakopianke. Jaki wplyw ma na wybieranie zwiry i glazow z rzeki. Kolejny przyklad Wisla. To co Panstwo zrobilo z ta rzeka, to cud ze jeszcze cokolwiek tam plywa. To co Ty proponujesz, to klasyczne burdele wedkarskie. Duzo ludzi, duzo kasy i ciagle dosypywanie ryb do wody. Idealnym przykladem jest tu Czarna Przemsza. Pol Polski tam jezdzilo w okresie poznojesiennym. PZW mial kase, sypal ryby w piatek ktore byly do soboty wylawiane i interes sie krecil. Duzo ryb, duzo wedkarzy, duzo kasy i gowno nie lowisko. To Twoj model gospodarowania. Ale ja osobiscie nie mam ochoty lowic w takich warunkach i na takich zasadach. W wodzie powinno byc naturalne poglowie ryb, ktore w niej sie rozmnarza, utzrymuja sie stale stada talrowe. A jak chcesz to osiagnac, ciagle dosypujac ryb, bo przy duzej presji na srednie i niewielkie lowiska, zostana one wyrybiane w ciagu jednego roku. Taka Wisla czy Odra jakos moze sobie poradzi ale rzeki wielkosci srodkowej Pilicy, Warty czy mniejsze a takich jest wiekszosc w naszy kraju beda wybierane do dna, po czym wszyscy beda czekac na nastepna porcje miesa ktora ma dowalic PZW bo przeciez bedzie kasa. No i rozbaliles mnie Ty i pozostali z tym zliczaniem rejestrow, rzetelnym ich wypelnianiem :). Kto ma to zrobic ?. I ile czasu mu na to dasz ?. Jak wiadomo rejestry sa papierowe i oddajemy je w zasadzie w ciagu 1 miesiaca *(najczesciej przelom grudnia i stycznia). Pieniadze dla kol nalezaloby rozprowadzic pod koniec roku, zeby kazdy wiedzial jaki ma budzet. Mam go zalozyc, ze tyle bedzie czy czekac az ktos w centrali policzy do maja ?. I wtedy rozdzieli kwoty ?. Obecnie w obrebie okregu rejestry sa traktowane jako zlo konieczne i olewane. I juz widze jak ktos to bedzie rzetelnie robil gdzies tam na gorze :). Nigdzie na swiecie, gdzie wodami nie zarzadza Panstwo tylko jakies stowarzyszenia, kluby itp nie ma skladki na caly kraj. Porownuje sie tu do USA, Anglii itp. Tylko ze tam wody sa wlasnie pod opieka Panstwa. Jesli juz chcecie takiego rozwiazania, to nalaloby zlikwidowac wogole tzw PZW i zostawic pod opieka Wod Polskich. Wtedy pewnie bedzie jedna skladka i g..o nie ryby. W innych bardziej cywilizowanych krajach Panstwo dba o wody i rozumie ich znaczenia dla kraju, u nas to tylko klopot, lepiej wydzierzawic i pozbyc sie problemu. [2021-02-15 08:59]

Jakub Woś

Najpierw czytaj potem pisz i nie trolluj , nie wyzywaj od gumofilców jak czytanie ze zrozumieniem sprawia problemy. [2021-02-15 09:13]

pawelz

Czulem ze tak odpiszesz. Tak z ciekawosci zapytam, tylko jesli nie potrafisz, nie pisz o trolowaniu itp. Jak wiecej pieniedzy w PZW ma sie przelozyc na lepsza ochrone ?. Jak wiecej pieniedzy ma sie przelozyc na wicej ryb w wodzie (tylko nie dych paszokow z zarybien, bo dla zadnej rzeki, jeziora to nie jest dobry matarial genetyczny). Dwa proste pytania. Co do rejestrow i oplaty za caly kraj. Przyznam Ci racje, ze oplata bedzie OK, jak dane bedz przelozeniem, na rozdzielane pieniadze. I stad moje trzecie pytanie. Jak chcesz to zorganizowac. Kto mialby te dane wprowadzic, jak skontrolowac te osoby ktore beda wprowadzal - to sa ogromne pieniadze w skali kraju i jaka mamy pewnosc ze kolega Zenka nie wporadzi danych tak, zeby okreg Zenka dostal wiecej. A co do gumowfilcow. Nie pije tu do ludzi chcodzacych w tego typu ubraniu, ale do pewnej katogerii najgorszego sortu wedkarzy. Tak najgorszego. Zderzylem sie z takimi w tym roku. Dla nich nie jest wazne lowienie fajnych ryb, co wiaze sie z pewnymi ograniczeniami. dla nich najwazniejsze bylo zjedzenie tego co sie zlowilo. Nawet nie byli swidomi ze klusuja. "odebralismy" takim kawalek (3 km) rzeki. Tzn nawet nie odebralismy, ale zakazalismy zabijania ryb. Jakbys posluchal co mowia, wlos by Ci sie zjezyl na glowie. A co najsmieszniejsze. Burzyli sie ze nie moga isc i zabrac jelczyka do domu na kolacje. I tu najsmieszniejsze. Od kilku lat jest okres ochronny na ta rybe w okregu piotrkowskim. Nawet zlodzieje i dziady tego nie wiedzieli. I to sa dla mnie gumofilce - najgorszy sort wedkarza. [2021-02-15 09:36]

Julian

Przecież koledzy dyskutujemy tu o PZW w skali Globalnej !!!!! a nie o 3km jakiejś rzeczki . Takie sprawy można ,,od ręki " załatwić na pierwszym lepszym wirtualnym zebraniu . Wystarczy zapoznanie się z problemem , dyskusja ,głosowanie i stosowna uchwała ( aneks do wykazu wód ) .A z tym gumofilcem w stosunku do Jakuba po bandzie pojechaliście ma być rzeczowa dyskusja a nie inwektywy .Miesiarstwo ,głusownictwo ( tak jak pędzenie bimbru ) Jak było jest i będzie tylko trzeba to odpowiednio ukrócić . Ja się teraz pytam jak ma się te Wasze NO KILL do kilometrów siat stawianych na Naszych łowiskach przez PZW, i różne tam szemrane spółki i ,,stowarzyszenia ekologów" . Przecież to jest czysta hipokryzja . Urodziłem się i wychowałem na dość ,,specyficznej " dzielnicy Pradze. Wszystko zniosę ale nie zniosę tego jak ktoś ze mnie dętego frajera robi. W kanale królewskim obowiązuje zasada No kill ale jak to się ma do tego gdy 1000m ( tysiąc ) dalej stoją kilometry siat na Zalewie Zegrzyńskim . Jeżeli w regulaminie jest napisane że może wziąść tyle a tyle ryb i o takim a takim wymiarze ochronnym to po co tu pyszczyć że ktoś wziął ( zmienić limity i po krzyku ) Sam nie pamiętam kiedy już ( chyba dwa lata temu ) wziąłem rybę do domu . To jest tak samo jak by była moda na jazdę 40km/h a pyszczyć na kogoś kto nie przekroczył przepisów ale już !!!! 60 km/ h pojechał . A tak reasumując . To widzę że ta Nasza dyskusja zaczyna się robić czcza do niektórych nie przemawiają Żadne Argumenty . A towarzystwo się cieszy i zaciera ręce- niech się żrą. Bo Oni faktycznie mają Nas za baranów . Ostatnio jeden taki ,,działacz " powiedział że nie ma ryb bo nie potrafimy ich łowić . I niech to będzie Najlepsza puenta. [2021-02-15 10:11]

pawelz

Julian, co do siat, to pelna zgoda. PZW powinno zajmowac sie wedkarstwem a nie rybactwem. Pewne postulaty maja sens, ale nie wszystkie. Zlikwidowanie rybactwa wydaje sie proste. Zmiana zapisu w statucie i OK. Ale jak zrealizowac chcoby ta krajowa oplate bez szkody dla wod ?. Jak zrealizowac nakaz zawierania porozumien. Itp. Haslowo brzmi to pieknie. Ale zeby nie bylo po polskiemu jak to mowia. Najpierw robimy potem myslimy. Julian, jest duzo wod gdzie siat nie ma a i z rybami jest cienko. Wiec to nie tylko ten problem. Na niewielkich lowiskach (nie wolno nam o nich zapominac) nie ma problemu rybakow. Tam jest problem miesiarzy plus obiektywny stan rzeczy - stan naszych wod. A co do nazwania Jakuba gumofilcem. Napisalem ze mysli jak typowy gumofilc. Nie twierdze ze nim jest, ale jak ktos uwaza, ze zarybienia i kasa zalatwia sprawe, to bardzo sie myli. Zarybien powinno byc jak najmniej. Ale dla gumofilca (nie mowie ze Jakuba) najwazniejsze, zeby napuscic mu ryb tu i teraz, zeby mogl lowic. Niestety wielu takich widuje u siebie. I to nie rybacy ale wlasnie oni sa problemem. Niestety, ale sam mi chyba przyznasz racje, ze im wiecej ryb w wodzie tym wieksza presja. I jest to calkowicie naturalne. Ale czy kazda w danym momencie rybna woda jest w stanie wytrzymac nieograniczona presje ?. Wg mnie nie. I zadne pieniadze tu nie pomoga. Jesli pol Polski rzuci sie na nawet najrybniejsze lowisko na swiecie, to dluzej jak rok nie wytrzyma. [2021-02-15 10:59]

arasshater

Pokrzyczeliśmy, pokrzyczeliśmy i teraz pozostaje nasłuchiwać echa tych krzyków... Oczywiście wiadomo nie od dzisiaj, że nie wszyscy wędkarze angażują się w dyskusje tutaj czy na innych portalach wędkarskich, już nie wspominając o takiej patologii jak fejsbuk. No ale wychodzi na to, że projekt zainteresował jakąś 1/100 wędkarzy zrzeszonych w PZW, co jest raczej mizernym wynikiem... [2021-02-15 11:47]

Basia Kier

@pawelz: "I to sa dla mnie gumofilce - najgorszy sort wedkarza." Ja takżecasem zakładam na swoje kobiece stópki takie gumofilce w wersji mini i wcale nie czuję się jak mięsiara, co z twych postów wynika. Pogarda dla ludzi, którzy nie ubierają się jak angielski lord z czteroczęściową (tak, koniecznie taką) muchówką. Mam pytanie: co sobie chesz zrekompensować taką postawą wobec innych? [2021-02-15 14:13]

pawelz

Przeczytales dokladnie moj wczesniejszy post ?. "A co do gumowfilcow. Nie pije tu do ludzi chcodzacych w tego typu ubraniu, ale do pewnej katogerii najgorszego sortu wedkarzy. Tak najgorszego." Nie pisałem o ubraniu a zachowaniu. Ktos kiedys nazwal tak pewnych wedkarzy, byc moze ze wzgledu na wyglad, ale takze na zachowanie. Sam czasami zakladam krotkie kalosze, jak ide nad malenka rzeczke gdzie brodzenie nie jest wskazane. I nie oceniam nikogo po ubiorze ale zachowaniu. Slowa gumofilc uzylem w sensie najgorszego z mozliwych zachowan nad woda a nie ubioru. Inna sprawa, ze wlasnie tak chodza Ci ludzie ubrani, co nie oznacza wg mnie, ze kazdy wedkarz tak ubrany zalicza sie do tych "gumofilcow". Jak w kawale KMN. Nie kazdy Arab to terrorysta, ale kazdy terrorysta to arab. [2021-02-15 14:39]

pawelz

A co do zlosliwosci o czteroczesciowej muchowce. Ponoc zlosliwosc, to cecha ludzi inteligentnych. Nie udala Ci sie. Mam tez kilka trojskladow. Wedek 10-12 letnich ktore sobie cenie za jakosc, ale wkurzaja mnie podczas transportu. [2021-02-15 14:42]

Julian

Wróciłem właśnie ze spaceru nad Wisłą - jeszcze nie pora jeszcze kra. To taka dyskretna dygresja. Bo tak na porawdę kręcimy się w tym ,,temacie " jak przysłowiowe g..... w sedesie. Ile razy będę pisał że drobne wody ,jakieś zalewy ,mniejsze jeziora powinny zostać w gestiii kół które sie nimi opiekują ( jak było kiedyś ) mają swoją politykę zarybiania, swoje wymiary ( co słuszne ) i swoje limity . W zależności od ilości odwiedzających wędkarzy i połowów ( to jest właśnie rola rejestru) dostaną stosowne dofinansowanie . Niebagatelna jest też rola Straży Wędkarskiej . Jak wyłapią ,,swoje " a gości ( mowa o legalnych z wypełnionym rejstrem wędkarzach ),,będą gonić" to g.....o chłopu nie zegarek . Nie dość ( znam taki przykład ) że wrogów sobie na robią w sąsiednich kołach to i takiego rympała a nie kasę z Centalnego Budżetu . W dobie komputerów ,algorytmów i a co za tym idzie odpowiednio napisanego programu Wszystko Możana Ogarnąć . Astronomowie ilość gwiazd w widzialnym kosmosie policzyli. A w PZW mamy połowę XX wieku . Jak dostałem legitymację pół wieku temu !!!! tak się do tej pory Nic nie zmieniło . Nie stać przy takiej Kasie na zatrudnienie nawet dorywczo informatyka który stosowny program ,,wyrzeźbi " a może to celowe bo przy większym bałaganie można różne szwindle upchnąć .Co też podejrzewam . Ps. Na koniec wracając do Gumofilca . Gumofilc - sam chodziłem ciepłe i wygodne do tego peleryna tzw. kondom . Nic innego nie było . Gumofilc - to charakter i sposób bycia . Widziałem takich w Land Roverach , nawet nie wiem jakiej marki kombinezonach . Szpanerą jechało na kilometr . A mentalość mięsiarza - co na haku to w plecaku . A syfu zostawili że szkoda gadać . Nie zwrócisz uwagi bo do takiego bez kija nie podchodź . Ale to już inna bajka . Lepiej teraz o tej Informatyce w tym Naszym PZW porozmawiajmy . Bo ludzie ( pamiętam ) pół wieku temu po księżycu chodzili , mowa tu o ekologii a ile ton papieru idzie za przeproszeniem w pi.......du . Jak by sprzedał to by starczyło na komputer , porządny program i karty chipowe zamiast książeczek i rejestrów . Pozdrawiam [2021-02-15 16:02]

Basia Kier

@pawelz: a może byś tak nie dzielił ludzi, w Polsce jest już dośc podziałów. Dotarło? [2021-02-15 17:09]

pawelz

"Lepiej teraz o tej Informatyce w tym Naszym PZW porozmawiajmy". :). Sam jestem informatykiem. W zawodzie od 30 lat :). Niestety, w tej kwestii w PZW dluuuugo nic sie nie zmieni. Choc sa perelki. I tu musze przyznac z reka na sercu, ze w pewnych okregach bardzo ulatwili zycie wedkarzom. Przykladem niech bedzie nowosadecki okreg. Jedziesz nad wode, patrzysz ze jest OK i placisz przez komorke. Jest to jeszcze troche skomplikowane i nie kazdym telefonem da sie zaplacic, ale postep jest juz duzy. Pamietam jak kilka lat temu potrafilem najpierw zaplacic 70 zl, jechac nad wode i stwierdzic, ze d..a. Wysoka, syf nie do lowienia. Ale jesli chcodzi o rejestry i ich centralne zliczanie - jak wspomnial Julian , PZW zyje w polowie 20 wieku. Poki bedziemy uzywac nad woda kartki papieru i dlugopisu, jest to nie do ogarniecia. A z kolei biorac pod uwage starszych wedkarzy, po 70-tce, moga oni miec problemy z ogarnieciem nowych techologii. Nie wszscy, ale wielu sie znajdzie, ktorzy tego nie ogarna. I co - wykluczyc ich ?.Jesli chodzi o oplaty, mozna by myslec o oplacie SMS'em i maksymalnie to uproscic. Wysylasz SMS na odpowiedni numer z numerem lowiska i sprawa z glowy. Ale przy obecnych stawkach operatorow oferujacych taka usluge (dowiadywalem sie) nabijalibysmy kieszen jakims firmom nie PZW. Ale elektronicznego wypelniania rejestrow na ten moment nie widze. A poki wszystkie dane nie beda elektronicznie splywaly do centralnej bazy, poty nie ma mowy o rzetelnej dystrybucji dochodow. [2021-02-16 08:06]

pawelz

Basia Kier. A czem mam nie dzielic ludzi ?. Nie dziele ich ze wzglegu na kolor skory, pochodzeni, przekonania polityczne czy religie. Nie ma znaczenia czy siedze przy stole z gejem czy hetero. Ale ma znaczenie dla mnie czy dana osoba to idiota (nie w sensie choroby a zchowania), czy jest klusolem, miesiarzem ktory komplenie nie szanuje pracy innych. Dla takich ludzi szacunku nie mam i nazywam ich po imieniu. A ze uzylem slowa pochodzacego od ubioru. Moze niezbyt stosownie, ale Ci co chcieli, zrozumieli (Julian) Ci co mysla tylko jakby tu dop... sie do kogos, nie koniecznie. [2021-02-16 08:12]

Basia Kier

@pawelz: dziel zatem, a i ty będzies dzielony... a nawet przydzielony do "gorszego sortu" jak łaskaw byłeś zapisać. [2021-02-16 09:13]

pawelz

Wisi mi to, gdzie kto mnie przydzieli. Dla Ciebie moge byc nawet oszolomem, trolem itp. Czytajac Twoje wpisy zastanawiam sie, czy nie bedzie to dla mnie komplement. Moge byc tym gorszym sortem. Wazne ze Ty nie dzielisz ludzi, WSZYSTKICH traktujesz jednakowo, kolo klusola czy miesiarza przechodzisz obojetnie. Zycze dobrego samopoczucia i odpowiedniego dowartosciowania sie w swoich, jakze nieomylnych pogladach. Od zawsze nie zwazalem na pioglady innych, nigdy nie podazalem jak lemingi za jakimis trendami. Robilem to co uwazalem i uwazam za sluszne. Jesli to komus nie pasuje, jego problem, nie moj. Jesli ktos przedstawi mi rozsadne argumenty, potrafie sie przyznac do bledu. Ale taka osoba jak Ty nie jest w stanie mnie ruszyc wogole. [2021-02-16 09:43]

Tomasz J

No to się zrobiło typowo polskie piekiełko: "Moja racja jest mojsza i ch...". Ciekawe czy kiedykolwiek doczekam czasów, w których przeciętny Polak zacznie myśleć: "co zrobić, żeby było lepiej" zamiast wciąż powszechnego: "co zrobić, żeby moje było na wierzchu". Wybaczcie drogie Koleżanki i Koledzy, ale dla mnie twierdzenie, że o pogłowiu ryb w rzekach i jeziorach decyduje wyłącznie presja wędkarska i zarybienia jest jedynie oznaką kompletnej ignorancji, ignorancji nieprzystającej komuś, kto sam siebie nazywa wędkarzem. PZW wymaga daleko posuniętych zmian w sposobie funkcjonowania i zarządzania, chyba tylko ślepy nie widzi, że wciąż pokutujący model (w większości pochodzący z epoki słusznie minionej) się nie sprawdza. Problem polega jednak na tym (co próbowałem parokrotnie zasygnalizować), że wbrew obiegowej opinii nie tylko PZW jest winne całemu złu i fatalnej sytuacji w polskich wodach. ZG PZW, czy władze okręgów lub kół mogą stawać na rzęsach i wachlować się uszami, ale tak długo jak będzie prowadzona rabunkowa gospodarka środowiskowa, obowiązywać będą absurdalne przepisy o operatach, rolnikom będzie wolno sypać i rozlewać na pola cokolwiek chcą i w jakiej ilości chcą, a jedynym pomysłem na rzeki będzie budowanie pierdylarda jazów, tam, progów, oraz zamienianie rzek w kanały z wybetonowanymi brzegami, tak długo pogłowie ryb w Polskich wodach będzie spadać. Nie podlega dyskusji, że komercyjne odłowy sieciowe powinny całkowicie zniknąć ze statutu PZW, nie podlega też (przynajmniej dla mnie) dyskusji, że tak koła, jak i okręgi powinny mieć jak największą autonomię w zarządzaniu "swoimi" wodami, zadaniem okręgów powinna być koordynacja działań poszczególnych kół, zaś zadaniem ZG PZW koordynowanie działań okręgów, oraz przede wszystkim, lobbowanie wśród polityków, za zmianami prawa korzystnymi dla środowiska i wędkarzy. Na koniec jeszcze jeden kij w mrowisko. Wszyscy psioczą na PZW, na zarządy ect. Pytanie ilu uczestników tej dyskusji, oprócz psioczenia w internecie i podpisywania apeli rzeczywiście próbuje coś w tym bajzlu zmienić?? Innymi słowy, ilu z Was, Koleżanki i Koledzy, zamierza kandydować w zbliżających się wyborach w PZW?? Nie sztuką jest psioczyć w internecie, sztuką i prawdziwą odwagą, jest wziąć sprawy w swoje ręce. [2021-02-16 10:36]

pawelz

Problem w tym, ze naprawde wielu ludzi chcialoby cos zrobic. I proboje. Ale niestety najczesciej napotyka na beton. I to wcale nie ze strony okregu ale wedkarzy. Walczylismy od roku, zeby cos zrobic. Odzew naprawde byl duzy i naprawde poparlo nasze inicjatywy sporo osbo. O dziwo ZO przychylnie odniosl sie do naszych propozycji i powstal odcinek NK. Tylko co z tego jak juz chodza sluchy, ze ktos tam lowil od wiekow i dalej bedzie to rabil jak zawsze. Czyli walil w leb i do wiaderka. Juz jacys debile napisali jakies donosy o nielegalnym utworzeniu NK na 3 km rzeki. Jak walczyc z takimi baranami ?. Robimy swoje i zobaczymy co z tego wyjdzie. Ale czy uda sie to utrzymac bez awantur i zgrzytow nad woda ?. Nie wiem. Niektorzy wola 15 cm jeczyka czy plotke na patelni od 50 cm pstraga na kiju. [2021-02-16 11:06]

jabberwokie86

Nie znam osobiście kolegi pawelz, ale przeglądałem swgo czasu stronę ŁPW i wiem, że dzięki m. in. jego inicjatywie powstał ten odcinek No Kill na jednej z rzek, więc już za to szacunek Mu sie należy. Łowić zacząłem w 2000, po czym miałem długą przerwę i wróciłem do naszego hobby w 2016, więc nie wiem, jak to wspaniale było kiedyś. Jak wiadomo kiedyś to były czasy, a teraz to już czasów nie ma:) Dopłata krajowa niewątpliwie byłaby fajną sprawą, o ile wędkarze faktycznie rzetelnie wypełnialiby rejestry, a w okręgach rzetelnie by ten dane podliczono. I tu się zdecydowanie zgodzę z kolegą pawelz, że szansa na to jest mizerna. Co prawda dane mam tylko ze swojego okręgu sieradzkiego, ale chyba dadzą trochę do myślenia: http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/47/cms/szablony/10326/pliki/sieradz_raport_polowow_sezon_2018.pdf Przytoczę dwa wg mnie najciekawsze ustępy: Prezentowany raport zawiera analizę 815 poprawnie wypełnionych rejestrów. Z obliczeń wykluczono 4536 rejestrów ZO PZW w Sieradzu, w tym:1746 formularzy „pustych”, 2063 formularzy „błędnych”, 727 formularze dotyczące innego okresu niż objęty analizą sezon 2018 roku. 7 formularzy nie można było zakwalifikować do żadnego koła ZO Sieradz. W analizie nie zostały uwzględnione także druki z innych okręgów PZW (2142 formularzy), w większości należących do okręgu piotrkowskiego i wrocławskiego (158 formularzy), oprócz którego zdano formularze okręgów konińskiego i częstochowskiego. Z analizy wykluczono także 2142 formularzy na drukach ZO Sieradz, ale przypisane do kół innych okręgów, głównie piotrkowskiego (1272 druki), kaliskiego (244 druki) i częstochowskiego (227druki). I ustęp drugi: Przeprowadzona w 2018 roku rejestracja połowów pozwoliła uzyskać całkowitą liczbę zwrotów w wysokości 7493 formularzy, z czego 4624 rejestrów przyporządkowanych do ZO Sieradz dotyczyło analizowanego roku. Oznacza to, że na wszystkich 8988 członków Okręgu zwrot rejestrów za rok 2018 wyniósł 51,4% wędkarzy, a przy uwzględnieniu formularzy za inne lata 59,5%. Dla poszczególnych kół, z których uzyskano jakiekolwiek formularze procentowy udział zwrotów wahał się pomiędzy 1,0 a 93,8%, w tym w 29 kołach poziom zwrotów sięgał powyżej 50%. Także tyle w temacie rzetelnego wypełniania rejestrów:) [2021-02-16 18:15]

Jakub Woś

@jabberwokie86 o to właśnie chodzi. Są rejestry, które wszyscy traktują jak na statystykach widać. Ale gdyby od tego zależały środki jakie otrzyma okręg i koło to uwierz inaczej by to wyglądało. Każdy by pilnował żeby wyjście na ryby było odpowiednio udokumentowane. A gdyby kontroli było więcej to kłusownictwo by się tak nie panoszyło jak i wylewanie szambowozów do rzek. Oczywiście takie zmiany to nie jest prosty i szybki proces. Ale biorąc pod uwagę fakt , że na jednym z pierwszych miejsc w celach PZW jest ochrona wód a Minister planuje likwidację PSR i SSR jest miejsce i potrzeba na powstanie odpowiednich służb, które będą takie kontrole przeprowadzać [2021-02-16 18:33]

Basia Kier

@pawelz: i taki dla mnie jesteś. bez odbioru [2021-02-16 19:27]

pawelz

Jakub, nawet jesli wszyscy bez wyjatku zaczna wypelniac rejestry to pozniej ktos musi to wszystko przeanalizowac. Teraz jet prosta sprawa. Jeden rejestr, jeden okreg. Jak wyobrazasz sobie rejestr obejmujacy caly kraj ?. Czy to ma byc jedna "ksiazeczka" czy tyle ile okregow ?. Jesli kazdy okreg to oddzielny rejestr to byloby to latwiejsze w liczeniu, ale duzo bardziej upierdliwe dla wedkarzy. Jesli jesli jeden rejestr na caly kraj to nie wyobrazam sobie liczenia tego recznie. Mamy 600 tys wedkarzy. To ogrom informacji do posortowania i wprowadzenia do jakiegos systemu. Jesli masz pomysl, jak to przeprowadzic logistycznie, chetnie poczytam. [2021-02-17 07:58]

Tomasz J

Szanowne Koleżanki i szanowni Koledzy, abstrahując od ogromnego wyzwania logistycznego, jakim byłaby próba przeliczania i sprawdzania wszystkich rejestrów, aby mogły one być jakąkolwiek wykładnią do ewentualnego podziału środków finansowych na okręgi i koła, oraz przede wszystkim skutecznego wykorzystania tychże środków, nie tylko każdy wędkarz musiałby sumiennie i rzetelnie rejestr wypełniać. Przede wszystkim musiałby wpisywać absolutnie każdą złowioną rybę, od dwumetrowego suma po 5 cm jazgarza czy inną uklejkę i to niezależnie czy rybę zabiera czy wypuszcza. Tylko takie wypełnianie rejestrów dałoby pogląd na realną presję wędkarską i choć w przybliżeniu informację o pogłowiu poszczególnych gatunków ryb. Problem w tym, że przy takim postawieniu sprawy na łowienie moglibyśmy poświęcić góra połowę czasu spędzanego nad wodą, a chyba nie o to nam chodzi, żeby, zamiast łowić wypełniać tabelki. [2021-02-17 09:02]

Julian

Szanowny kolego Tomaszu nie wiem czy już zauważyłeś że już od dłuższego czasu ,,tabelek " nie musisz wypełniać nad wodą . I to dzięki wędkarzom a nie ,,wędkarzom z za biurka " . Ja rozumiem że koledzy olewają sprawę Ponieważ Ryba psuje się od głowy . Diametralnie reguła jest taka że czy wypiszę czy nie wypiszę Oni i tak Swoje zrobią . I taka jest Rzeczywistość . Na tym myślę moje zdolności perswazji wyczerpałem . Reszta jest tylko biciem piany . [2021-02-17 14:31]

Jakub Woś

@Tomasz J, @pawelz Szczerze mówiąc nie rozumiem o co Wam chodzi. Nie ja i nie wczoraj wymyśliłem rejestry. Zostały wprowadzone kilka lat temu. PZW tłumaczy, że są wnikliwie badane i to na ich podstawie prowadzona jest zrównoważona gospodarka. Skoro już od dawna PZW je wnikliwie bada to jakież to dodatkowe cytuje: "wyzwanie logistyczne" ? Nic by się w tej kwestii nie zmieniło. Kończę te dyskusję bo mam wrażenie że jestem na rozmowie kwalifikacyjnej do PZW każdy żąda gotowego rozwiązania... za darmo. [2021-02-17 16:57]

Tomasz J

Szanowny kolego Julianie, doskonale wiem, że nie muszę (dzisiaj) wypełniać tabelek nad wodą, jednakże dziś rejestry to "pic na wodę" bo de facto nie dają żadnych istotnych informacji. Po pierwsze w większości okręgów nie trzeba wpisywać ryb, które się wypuszcza, po drugie zaś wpisuje się tylko określone gatunki ryb. Szanowny kolego Jakub Woś. Jak napisałem powyżej dzisiejsze rejestry to pic, wprowadzony (jak bardzo wiele rzeczy w PZW) w zgodzie z ideologią króla Juliana - "róbmy coś, zanim do nas dotrze, że to bez sensu" (mam nadzieję, że kojarzysz film pt. Madagaskar). Natomiast aby można było (jak sam proponujesz) wykorzystać rejestry do podziału środków z ogólnokrajowej składki, musiałyby działać na zasadzie, jaką podałem w poprzednim poście inaczej nie ma szans, żeby kasa trafiała tam, gdzie rzeczywiście powinna. Mam wrażenie, że nie całkiem się rozumiemy, drodzy Panowie. Wbrew temu co się Wam wydaje, ja wcale nie twierdzę, że PZW działa jak powinno, problem w tym, że proponowane przez Was rozwiązania, niewiele zmienią, a w ostateczności mogą znacznie utrudnić życie wędkarzom. [2021-02-17 21:49]

pawelz

W zasadzie Tomasz wyczerpal odpowiedz na pytanie Jakuba. Dodam jeszcze tylko od siebie, ze jesli juz rejestry sa analizowane, to ma poziomie okregu. A to duza roznica. Bo biorac dany rejest do reki, nie musze na podstawie jego wpisu, szukac gdzie dany obwod, jaki wpisujemy sie znajduje. Gdyby ktos sie uparl, taki rejestr jakos da sie ogarnac (inna sprawa ze to i tak pic na wode). Natomiast nie wyobrazam sobie rejestru w ktorym mialyby byc wpisywane obwody z calego kraju. Toz to udreka i niewyobrazalna reczna praca. Teoretycznie wszystko ladnie ale w praktyce, nawet przy rzetelnym podejciu wszystkich - wedkarzy i tych co maja to potem obrabiac - to niewykonalne bez wprowadzenia elektronicznych rejestrow. A takich predko po PZW sie bym nie spodziewal. Mysle ze Ja czy Tomasz chcemy tego samego co inni wedkarze. Tyle tylko ze my podchodzimy do tematu od strony praktycznej, a wiekszosc wedkarzy od strony ideologicznej i haslowej. Rzuca ktos pomysl - w teorii idealny - w praktyce niewykonalny (wg mnie) i nie daje propozycji jak go zrealizowac. [2021-02-18 08:22]

ZenitraM

Koleżanki i Koledzy "po kiju", proponuję zapoznać się z tym pismem. Jeśli komuś "jest po drodze" do zmian w ZG oraz Okręgach, zacznijmy od tego: https://drive.google.com/file/d/1SfjALGlcpEB9aRzwG4O2X09HCr4xIBr0/view?usp=sharing [2021-02-20 10:05]

Artur z Ketrzyna

Dodajcie Walne Delegatów Kół PZW przy ZO PZW i ZG PZW. A podpisuję się. Bez Walnego Delegatów Kół nie będzie zmian. Dalej gropke ludzi będzie przez 4 lata sama sobie ustalać na co kasa i co można a co nie itd. [2021-02-25 07:26]

Artur z Ketrzyna

Pawelz Niech np będzie że na kolejny Okręg PZW składka 50% wartości. Taka zniżka [2021-02-25 07:28]

pstrag222

Ludzie myślą że faktycznie jakieś zmiany nastąpią.? Parodia.... okręgi już pokazały jak im zależy na wedkarxach. [2021-02-25 17:03]

pawelz

Zmiany moga nastapic, ale nie od pisania narzekan w sieci. Nawet nie koniecznie od chodzenia na zebrania. Przede wszystkim potrzeba wiekszej grupy ludzi chcacych cos zmienic. Swego czasu zaczalem lowic na muche. Bylem sam, ale moim marzeniem byla woda pstragowo - lipieniowa w centralnej Polsce. Niestety, moglem tylko poprzestac na marzeniach. W pojedynke g..o sie zdziala. Namowilem kilku znajomych na lowienie na muche. Od tego czasu razem zaczelismy jezdzic po kraju i przygladac sie inicjatywom innych. I zauwazylismy, ze jesli znajdzie sie grupa chetnych, mozna probowac cos zrobic. Nie wiem jak to wyglada na podworku splawikowo - spinningowym, ale muszkarze jako bardziej sobie radza. Przyklady - rabianie i Raba od Dobczyc do Gdowa. Chlopaki skrzykneli sie, zalozyli stowarzyszenie i z bezrybnej niegdys rzeki utworzyli jedno z fajniejszych lowisk pstragowych. Identyczna sytuacja powstala na Skawie. Lupawa na polnocy. I je3szcze kilka innych lowisk. Postanowilismy i my cos zadzialac i brakuje nam doslownie 5% zeby sie udalo. Nie bylismy na zadnym zebraniu. Uderzylismy bezposrednio do okregu z nasza inicjatywa. Calosc trwalo rok. I jestesmy na finiszu, zeby z rzeki ktora sluzyla tylko tzw malarzom (od wiaderek po farbie sluzacych do pakowania jelczykow) zrobic fajne pstragowe lowisko w centralnej Polsce. Ale trzeba ruszyc dupe, nie narzekac i sprobowac cos zrobic. Jak widac po naszym przykladzie wcale nie trzeba byc dzialaczem, isc na zebranie (wiedzielismy ze na nim niewiele zdzialamy) zeby cos osiagnac. [2021-02-26 08:38]

Julian

Kolego od ruszania d.....y .Może młody jesteś ,masz pieniążki kupę czasu i stalowe nerwy , a co jak ktoś jest stary ,schorowany i pieniędzmi nie śmierdzi a na wojaże po Polsce nie stać . To ja mam za przeproszeniem robić robotę za Tego kto to powinien z Urzędu wykonywać . Bo siedzi na Etacie !!!! i coś mi się zdaje że za Nasze Pieniądze. To co jeszcze mamy kupować narybek i sami Zarybiać . To po jasną cholerę ta cala Czapa administracyjna x 42 bo tyle jest okregów . Co szanowny kolego chcesz tą Bande Tłumaczyć . Rozumując po Twojemu to po cholerę Nam ten Cały Związek - niemozliwości i niemocy . Ps. Na koniec jeszcze jedna dygresja . Ludzie na prawdę ciężko pracują i może niektórzy chcą spokojnie spędzić przynajmniej weekend nad wodą a nie załatwiać sprawy za które ktoś dostaje pieniądze ( i to nie małe) . Ostatnio była głośna teza - bo takich sobie wybraliście . Tylko że czytam ren Nasz statut i nigdzie nie jest napisane z Góry !!!! o szwindlach i najzwyczajniejszym złodziejstwie .Równie dobrze pijak może powiedzieć to po co mi prawo jazdy daliście - jak spowoduje wypadek . Żegnam ozięble . [2021-02-26 10:11]

pawelz

Mam 55 lat tak wiec mlody nie jestem. Mieszkam w niewielkim miescie gdzie zarobki nie sa wysokie. Ale jeszcze mi sie chce. Tablice zakupilo PZW. Jesli dojdzie do zarybien pstragiem (zmiana operatu) zarybienia beda za pieniadze PZW. Pracuje ciezko (codziennie od 8 do 18.30). Tak wiec nie mow mi, ze innym ciezko i nie moga. Gdybym tak myslal, w tej chwili zeby zlowic sensowna rybe, musialbym jezdzic pol Polski. A jest szansa ze ze bede mial pod nosem. Nie robie tego zeby odciazyc, usprawiedliwic PZW czy co tam jeszcze chcesz. Robie to DLA SIEBIE. Zebym ja i kumple mieli gdzie lowic. Owszem, zeby to doszlo do skutku, musielismy wlozyc na poczatek swoja wlasna kase. Po co , nie bede na forum publicznym opisywal. Ale nie byly to az tak wielkie pieniadze, zeby gra nie byla warta swieczki. I co ciekawe. Zlozylo sie wiele osob, byle miec taka wode. Zaczelismy w 5 osob, obecnie zaangazowanych w projekt jest okolo 40. A po co mi w takim razie to cale PZW ?. Z wielu powodow. 1) To oni dzierzawia wody i predko sie to nie zmieni. Bez ich pomocy nie byloby szans na odcinek NK. Tylko oni mogli go ustanowic. 2) Bez ich pomocy nie upilnujemy wody. Od czasu do czasu musi tam zajrzec SSR i to robi. 3) Nie mamy tyle funduszy zeby co rok zarybiac pstragiem wode. Mamy obiecane, ze beda to robic. A poniewaz osobiscie znam ichtiologa wierze mu. [2021-02-26 11:31]

pstrag222

Pawelz już nastąpiły zmiany. dla przykładu u nas w Zamościu zabrano dzieciakom zniżki. [2021-02-26 12:19]

pawelz

Na sposob zarzadzania, ceny zazwolen itp nie mam zadnego wplywu, ani ja ani przecietny Kowalski. Taka jest prawda. Moge nic nie robic i korzystac z tej marnoty, jaka daje PZW, moge zrobic cos na "dziko" i lowic na "wlasnej" wodzie, ale to jest obarczone wieloma czynnikami ryzyka. Wiem, bo przerabialem. Mielismy fantastyczne ryby na takiej wodzie, dopoki nie zwiedzieli sie inni. W ciagu pol roku zrobili porzadek z pstragami na malenkiej rzeczce. Dlatego teraz nie chce juz robic nic na wariata. Ma byc oficjalnie i pod przykrywka PZW. A ze w PZW sami sie za to nie zabiora, wiec sami dalismy impuls. Nie bronie PZw ani sposobu w jaki dzialaja. Ale na obecna chwile, mozemy bic piane z czego nic nie wyniknie, albo samemu tworzyc lowiska. Nie czekac az ktos nam da. Bo mozemy byc pewni ze nie da nikt. Trzeba zebrac sie w pewna grupe, miec pomysl i uderzyc do okregu. Porozmawiac osobiscie i przypuszczam ze w wielu przypadkach machna tam na gorze reka i powiedza, jak chcecie to robcie. Nam to wystarczylo. Podbnie zrobili na Skawie, Rabie i innych gorskich rzekach. Jakos muszkarze latwiej sa w stanie sie skrzyknac i zadzialac niz inni wedkarze. Ciekawe czemu. [2021-02-26 12:32]

Julian

Tak jak już wcześniej pisałem .Chwała Wam za to że zarybiliście jakieś x kilometrów jakiejś górskiej rzeki niewątpliwie zrobiliście to dla Siebie . Ale piszemy tu o innej Skali !!!! zjawiska o setkach kilometrów Wisły ,Odry,Warty ,Narwi ,Bugu - przepraszam tych których rzeki nie wymieniłem nie wspominając o,, dobrych paru hektarach " jezior. Więcej nie wdaje się w polemikę .Przekonanych nie muszę przekonywać a powtarzać w kółko to samo nie mam zamiaru . Szkoda zdrowia którego nie mam . Pozdrawiam [2021-02-26 13:14]

Artur z Ketrzyna

Widzę że redakcja czyta komentarze i się cieszę że punkt pierwszy jest teraz poprawnie sformowany. Jeszcze dodajcie najważniejszy punkt do zmian. """" Walne Delegatów kół przy Zarządzie Okręgu i Zarządzie Głównym. """" tu link dlaczego to tak istotne:https://wedkuje.pl/n/wniosek-do-komisji/104821 [2021-03-15 12:45]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Społecznościowy Portal Wędkarski wedkuje.pl
2008 - 2021