Zaloguj się do konta

Moje łowienie linów

Witam trochę napisze o moim połowie linów .Łowię na jeziorze o powierzchni około 100 ha,średnia głębokość tego łowiska to około 1.5-2 metry z dużą ilością roślinności wodnej czyli woda typowo linowa.Na liny nastawiam się od maja a kończę zazwyczaj z końcem sierpnia,ryb szukam w miejscach z dużą ilością roślinności wodnej,stanowiska zarośnięte lub czasem ich wcale nie ma,nie jeden wędkarz by nawet na takie miejsce nie spojrzał,w takich miejscach mam ciszę co przy linach jest bardzo ważne i zawsze wolne stanowisko.Unikam miejsc ogólnie dostępnych tych koszonych lub wydeptanych przez wędkarz.Dlaczego?Dlatego że jeden przyjdzie wiadro zanęty drug 10 kilowy worek karmy dla psa-to chyba dla karpi i jakby tylko tam mojej przynęty z haczykiem brakowało,różne rzeczy się widziało,wiadomo co potem się z tym dzieje szczególnie latem w ciepłej wodzie.Pierwsze wyprawy zaczynam od obserwacji wody,nigdy nie nęcę dłuższy czas miejsc bo takie nęcenie może na mało się zdać szczególnie jak lin ma dużo naturalnego pokarmu,Obserwując wodę szczególnie spławianie się tych ryb i w ten sposób zamiast one do mnie ja przychodzę do nich,będąc już tam gdzie liny są widzę czy żerują  drobne pęcherzyki powietrza na powierzchni wody z pianą typowo linowe,poruszająca się roślinność wodna i to jest już pół sukcesu.Blisko brzegu łowię zestawem spławikowym jeśli ryby są dalej używam pickera,przynęta jak i zanęta kukurydza której zabieram na wędkowanie dwie,trzy puszki,unikam drobnej zanęty ściąga drobnice a nie oto chodzi.Zestaw umieszczam jak najbliżej roślinności wodnej dlatego że lin unika otwartej wody a w gąszczu roślin znajduje naturalny pokarm i co najważniejsze czyje się bezpiecznie,za rzucając zestaw na otwartą wodę brań jest mniej lub wcale ich nie ma  [moje spostrzeżenia].Nęcenie dopasowuje do żerowania ryb na początek garść kukurydzy i jak nie ma brań i nie widać aktywności żerowania nie ma co więcej nęcić nić to nie pomoże Inna sytuacja jeśli ryby żerują wtedy co jakiś czas donęcam  kukurydzą ilość dobieram do intensywności żerowania,w ten sposób mam kontrolę nad ilością zanęty w łowisku co według mnie jest ważne.Najwięcej brań mam wczesnym ranem,wieczorem w dni pochmurne,chociaż łowiłem liny w upały wtedy szukałem takiego miejsca które musi spełniać trzy warunki wysoka trzcina żeby rzucało trochę cienia na wodę dość głębokie czyli w przypadku mego łowiska około 2 metry i były w tym miejscu liny które lubią przebywać w takich miejscach w upalne dni.Zestawy którymi łowie to wędka match 3.60 cm żyłka 0.20 mm spławik 1 gram haczyk nr 6 który wiąże na żyłce głównej druga wędka to picker do 45 gram wyrzutu z żyłką 0.22 mm mały ołowik zazwyczaj jest to 6-8 gram aby tylko dorzucić w wybrane miejsce i narobić jak najmniej hałasu,rozmiar haczyka jak wyżej również bez przyponu.Łowiąc w takich miejsca liny często wchodzą w ziele nie należy wyrywać ryby na siłę w ten sposób można stracić rybę wraz z zestawem wystarczy zluzować żyłkę liny zazwyczaj po krótkiej chwili same wychodzą i można kontynuować dalszy hol.Tym sposobem każdego roku łowię sporo linów 60 centymetrowe nie są rzadkością.Ten wpis jest streszczeniem jak łowie wszystko dokładnie opisać to trochę by tego było.Pozdrawiam.Radosław Ch.

Opinie (5)

Smolik

Dzięki za artykuł - przeczytałem go z ciekawością. Gratuluję ładnych linów! Też lubię łowić liny. Moim łowiskiem jest rzeka o leniwym nurcie. Z wyjątkiem zimy liny łowię regularnie we wszystkich pozostałych porach roku. Gdy dobrze żerują nie potrzeba żadnej zanęty - najważniejsze to przewidzieć, gdzie obecnie mogą przebywać. Oczywiście przy słabszych braniach zanęta jest konieczna. Wiem, że jeziora mają swoje prawa, dlatego rozumiem, że łowisz na swoim jeziorze w cieplejsze miesiące. Radzę spróbować poszukać jakiejś rzeki z wolnym nurtem i jesienią łowić na skraju roślinności. W ten sposób wydłużysz sobie okres połowu swego ulubionego gatunku :) Jak obaj wiemy lin to wspaniała i waleczna ryba. Pozdrawiam i życzę wspaniałych sukcesów w nowym, 2020 roku! [2019-12-31 18:55]

mavic8

Ten zestaw bez przyponów trochę zaskakujący, i jest w tekście Kolegi kilka ciekawych informacji. Aby do wiosny. Jeśli przyjdzie już w marcu to linek od kwietnia będzie aktywny. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. [2020-01-01 09:04]

Julian

Lin to ryba która uczy pokory i cierpliwości . Łowca linów ( nie linków ) to już gość . No jak widać - jesteś Gość . Uwielbiam te wczesno ( prawie nocne) poranne zasiadki i wieczory przy księżycu przeciągające się do nocy. Fajnie napisałeś . Co prawda bez przyponu - to trochę ( jak dla mnie ) jazda bo bandzie no ale widać że wiesz co robisz dlatego nie będę ,,mądrował " Gratulacje .I dużo sukcesów w tym Nowym 2020 oraz spokoju i ciszy nad wodą bo to chyba Najważniejsze . Pozdrawiam. [2020-01-01 13:19]

radek333

Prawda liny można łowić od wczesnej wiosny do jesieni to zależy od łowiska jak i pogody,niestety nie mam w pobliżu rzek z wolnym nurtem jedynie rzeka bug co na moim odcinku jest z dość silnym nurtem przez ponad 30 lat wędkowania złapałem tylko jednego lina na bugu pewnie jakiś uciekinier ze stawów bo przy tym linie były japońce i małe karpie normalnie to takie ryby na odcinku rzeki co łowię się nigdy nie zdarzały .Co pisałem zestaw bez przyponu tylko haczyk bezpośrednio na żyłce głównej to dlatego że dość często na zestawie mam spore karpie cięższym przyponem jak i dodatkowymi węzłami bym tylko osłabiał zestaw,we wcześniejszych latach używając sypkich zanęt jeśli była jasna zawsze ją przyciemniałem ziemią torfową przy dużych ostrożnych linach miało to znaczenie.Cierpliwość to podstawa jak również jak najczęściej być nad wodą choć nie zawsze można poświęcić tyle czasu na wędkowanie ile by się chciało.Pozdrawiam [2020-01-04 17:49]

mateuszwos

Piękne liny na starorzeczach Bugu łowiłem ostatnimi laty. Nie łowiłem za to na jeziorach. Gratuluję 60 cm linów. To już prawdziwe olbrzymy wśród profesorów. [2020-01-04 17:54]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Społecznościowy Portal Wędkarski wedkuje.pl
2008 - 2020