Zaloguj się do konta

Zanęcić koszykiem pod spławik

Przyznam się szczerze, choć próbowałem się nauczyć, nie potrafię precyzyjnie strzelać procą na średnie odległości. Dlatego też, gdy przyszła potrzeba nęcenia pod spławikówkę, należało coś wymyślić.

To nie jest tak, że nie próbowałem, otóż nie raz próbowałem wstrzelić się pod spławik, pół zimy strzelałem na zamarzniętym jeziorze, lecz nie byłem zadowolony w efektu skupienia w cel. Rozumiem, że jestem w tej mniejszości która tego nie potrafi, ale cóż nie każdy musi potrafić.
Przeszła jednak ta chwila, by wykorzystać popularny spławik na kołowrotku, choć po głowie chodziła mi sprawa jak zanęcić precyzyjnie? Postawiłem na sprawdzona metodę, nęcenia pod feeder- za pomocą karpiówki zaopatrzonej w koszyk XXL. Kontrowersyjnie ? pewnie troszkę tak, choć dlaczego by nie, nigdzie nie jest powiedziane, że nie można w ten sposób nęcić. Takie rozwiązanie niesie ze sobą wiele korzyści:

- w mojej opinii precyzyjniejsze i bardziej punktowe nęcenie;

- możliwość zastosowania lżejszych mieszanek glinno - zanętowych, dzięki zastosowaniu koszyka - mieszankę lepiej sprowadzamy na dno;
 
- pewność, że mieszanka dotrze do dna w stanie jakim byśmy chcieli, ponieważ można także za pomocą koszyka transportować kulki, mam pewność, że na dużych głębokościach podczas opadania nie ulegną wymyciu – zastosowanie tutaj koszyka zaklejonego taśmą w celu eliminacji penetracji wody do wewnątrz koszyka podczas opadu.

Jednak jak to zrobić? Myślę, że każdy który miał kiedykolwiek potrzebę łowienia większą ilością wędek na tej samej odległości ma swój sposób, tutaj chciałbym przedstawić jak wykonuje to ja i na co zwracam uwagę.

W pierwszym etapie musimy oczywiście wygruntować łowisko, na wcześniej wybranej odległości. Sposobów gruntowania pewnie jest kilka, mój sposób to założenie zamiast typowego gruntomierza, dużej śruciny uwiązanej na kawałku amortyzatora. Takie rozwiązanie pozwala lepiej i dokładniej gruntować, niż w przypadku zwykłego gruntomierza, ponieważ zestaw lepiej układa się pionowo w wodzie. Podobne rozwiązanie  stosuje podczas gruntowania batem.  Podobnie sprawa wygląda z zaznaczaniem odległości łowienia, spotkałem się w dwoma : klips oraz zaznaczanie odległości na żyłce. W popularnej spławikówce lepiej sprawdza mi się druga opcja, ze względu na możliwość dalszego rzutu i późniejszego lepszego zatapiania żyłki, choć nie chce nikomu nic narzucać.

Po wygruntowaniu, należało by przenieść odległość wędkowania na kij zanętowy – ja używam w zależności od potrzeb kija karpiowego Dragon Thytan o długości 3,60 i ciężarze wyrzutu 2,5 lbs oraz do zadań specjalnych używam feedera:
Cormoran Bull Fighter Medium  o długości 3,60 i ciężarze wyrzutu do 120 gram , co pozawala miotać nawet większymi koszykami na spore odległości.
Przeniesienie odległości na drugą wędkę można przeprowadzić na kilka sposobów, jednak w mojej opinii, najprostszym i najszybszym jest odmierzenie odległości za pomocą kijów pomiarowych. Mierzymy za ich pomocą odległość na wędce matchowej, po czym odmierzamy tę samą odległość na wędce do nęcenia. I w sumie można było by na tym skończyć gdyby nie jedna rzecz do zapamiętania – odległość na wędce spławikowej należy mierzyć od stopera spełniającego rolę wyznacznika gruntu, to jest o tyle ważne, iż w przypadku dużej głębokości łowiska i mierzenia odległości od haczyka, można popełnić błąd rzędu nawet paru metrów.

Taki sposób nęcenia szczególnie polecam przy nęceniu leszcza, ponieważ dzięki zastosowaniu kosza zanętowego, można stworzyć idealny dywan na który bez problemu ustawimy nasze smakołyki leszczowe. Jednak polecam, każdemu spróbować tan sposób zanęcania, ponieważ jest on bardzo dobrą alternatywą dla popularnej procy.
 

Opinie (3)

pstrag222

Ciekawe rozwiązanie, może jak bym lowil odleglosciowka to bym spróbował tego. Ale osobiście to tak troch pod górkę by było. Skoro można już lowic precyzyjniej feederem [2019-10-14 18:41]

patryk-kociemba

Masz rację zachodu nieco więcej niż przy nęceniu procą, lecz jak dla mnie na średnich dystansach precyzja o wiele lepsza. [2019-10-14 20:05]

Julian

Nie głupio napisane. Też mam podobne problemy od jakiegoś czasu o tym myślałem . Przy najbliższym wypadzie spróbuję.Jak to się mówi człowiek uczy się przez całe życie i głupi umiera.Ps ale mi się palneło zwłaszcza dziś Pozdrawiam [2019-11-02 08:31]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Feeder jesienią

     Jesień to obok wiosny mój ulubiony czas na poł…

Społecznościowy Portal Wędkarski wedkuje.pl
2008 - 2019