menu

Wędka firmy Germina.

utworzono: 2022/05/05 21:36

more_vert

Matii3007
[2022/05/05 21:36]

Witam,
Ostatnio dostałem wędkę firmy Germina, wyprodukowaną w GDR. Niestety naklejki są na tyle starte że tylko tyle idzie z nich odczytać. Wędka jest czarna z czerwonym oplotem przelotek, ma długość 240cm. Jest jakiś sposób na sprawdzenie lub może ktoś się orientuje jakie parametry ma owe wędzisko? Głównie chodzi o ciężar wyrzutu i do czego mogła być używana.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

Megane
[2022/05/06 12:05]

Dobra stara wędka, kiedyś używana jako gruntówka lub do połowu na żywca.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

jurasek15
[2022/05/06 12:58]

Taka jak ze zdjęcia? W PRL-u takie wędki były bardzo uniwersalne. :) Grunt, spinning, żywcówka. Aż mnie wspomnienie naszło. :) Takie starocie poprzerabiałem nawet na podpórki do kwiatów, a teraz chętnie zrobiłbym taką jedną "na sprężynę", do tego własnoręcznie wykonany sygnalizator z piłeczki ping-pongowej i takie leszczowe brania, gdy ping-pong szedł do góry, aby za chwilę zjeżdżać w dół. Ale się rozmarzyłem. :)

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

Matii3007
[2022/05/06 15:34]

Właśnie taka jak na zdjęciu. Niestety wizualnie w gorszym stanie ale to jest do ogarnięcia, kwestia wyczyszczenia i ewentualnie wosku. O tych dwóch naklejkach wspominałem wcześniej, ta z parametrami jest całkiem starta, natomiast na drugiej można tylko o odczytać firmę i gdzie była wyprodukowana. Orientujecie się czy one wychodziły w różnych wersjach ciężaru wyrzutu czy wszystkie tak jak ta ze zdjęcia miały 40g? Ps. Do kompletu z tamtych lat dostałem jeszcze czechosłowacki tokoz otava, wizualnie w dużo lepszym stanie, niestety bez pierwszej przelotki. 

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

jurasek15
[2022/05/06 16:25]

Wędki z tamtych lat to włókno szklane. Trzeba było porządnie walnąć klapą bagażnika albo drzwiami w Syrenie aby to złamać. :) Wiec to 40 g na pewno nie jest granicą do złamania wędki przy rzucie. Przelotki zawsze można wymienić. Zwłaszcza szczytowa, jeżeli wędka była intensywnie użytkowana, ma ślady jak po pilniku spowodowane długotrwałym przesuwaniem się brudnej żyłki. Wystarczy się przyjrzeć.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

Weź udział w dyskusjiperson


replywróć