menu

Microflex a łowienia szczupaka na lekko

utworzono: 2021/09/05 17:03

more_vert

kapitol
[2021/09/05 17:03]

Cześć, jestem szczęśliwym posiadaczem DAM Effzett microflex 230 cm 1-7g cw. Wędka tak dobrze mi leży, że niemal porzuciłem łowienie większych drapieżników na rzecz spacerów z microflexem. Lekka, cienka, idealnie wskazuję brania, a po braniu pięknie pracuje - i to nie tylko pod okoniami, bo wyciągałem też na nią pstrągi, klenie, bolenie, ale też szczupaki i nawet sandacz dał się zaciąć (oczywiście nie były to wielkie ryby, ale wymiarowy szczupak nie stanowi dla tej wędki problemu). I właśnie z miłości do tej wędki zrodził się w mojej głowie pomysł żeby kupić sobie drugiego microflexa - krótszego (210 lub nawet 190 cm) ale z większym cw. (3-15) do łowienia szczupaków na lekko. W okolicznych wodach i tak nie ma co szukać wielkich szczupaków i właściwie nie liczę na takiego, który byłby większy niż 80 cm (od takiej długości zaczyna się górny limit długości szczupaka w moim rejonie). Przynęty, które najczęściej używam to głównie gumy 10-12 cm z główka 10g (dla tej wędki byłbym w stanie ograniczyć gramaturę główek do 8 a nawet 6g) i to też sprawia, że bez sensu jest chodzić ze spinningiem 10-30 g, gdzie łowiąc przy dolnej granicy cw. właściwie nie czuć przynęty. Jak myślicie, taki sprzęt (powtórzę: microflex, 190 lub 230 cm, 3-15g cw) wystarczy do połowów szczupaka na lekko? Czy lepiej sobie odpuścić i poszukać innej lekkiej i czułej wędki z cw. ok 10-20g, w podobnej cenie co wędka od DAM? Do większych gum, woblerów i blaszek mam już inna wędkę i nie potrzebuje kolejnej ciężkiej i sztywnej pały z cw 30 lub więcej.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

kaban
[2021/09/05 20:09]

Lepiej poszukaj innej wędki co do typowych zębatych. Łowienie drapieżników na lekkie wędziska mija się z celem moim zdaniem jeżeli chcemy tę rybę wypuścić w dobrej kondycji.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

pawelz
[2021/09/06 09:04]

Nie wiem skad wziela sie moda na lowienie duzych ryb na bardzo delikatny sprzet. wiem, ze to moze byc frajda zapiac kilkukilogramowa rybe na delikatnego kija i zylke zero, zero nic. Tyle tylko, ze hol na taki sprzet dla takiej ryby nie skonczy sie dobrze. Trzeba ja wymeczyc niemal do konca zeby moc ja podebrac. Zdarzalo mi sie lowic czy to bolenie na zylke 0.12 czy nawet 0.10 jesienia na Sanie duze lipienie (40+), Tyle tylko, ze pozniej reanimacja takiej ryby trwa dobrych kilka minut a i tak ma ona niewielkie szanse na przezycie. Zwlaszcza latem. Teraz jesli nastawiam sie na bolka to ponizej 0.25 nie schodze, jesli lowie na streamera a na suchara ponizej 0.14, a jesli ryby nie grymasza, to stara sie zakladac jak najgrubsza zylke. Wazne zaby rybe wyholowac w miare sprawnie, wtedy jest sens ja wypuscic. Nawet jesli chcemy zabrac rybe, to lowienie na cienko niesie ryzyko ze w koncowce holu cos pojdzie nie tak i zylka peknie. A wowczas pewnie ryba odplynie kawalek i .... zacznie opalac sie do gory brzuchem. Czyste marnotrastwo.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

Sith
[2021/09/06 10:32]

Popieram wypowiedzi kolegów.
Moim zdaniem szczupak to wędzisko minimum 10-35g, plecionka 20 lb i przypon długości minimum 30cm. Przy lżejszych zestawach ryba wymiarowa poddaje się gdy jest już solidnie wyczerpana, a co dopiero gdy ma 70-80cm.
Zastrzegam, że to moja subiektywna opinia.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

Basia Kier
[2021/09/06 10:59]

Plusy dla kolegów kabana, pawelza i Sitha za rozsądne i poparte doświadczeniem podejście do łowienia. Ja mam takie samo zdanie - niezależnie od tego, czy chcesz rybę wypuścić czy zabrać, nie należy łowić zbyt delikatnym sprzętem, ponieważ albo ją stracisz z przynętą w pysku, albo tak wyczerpiesz (zakwaszenie mięśni i niedotlenienie), że padnie. Oczywiście czasem spore sztuki trafiają sie i na delikatny sprzęt. Tego się nie uniknie, ale nie ma co porywać się z "witką i nitką" na dużego drapieżnika (i białoryb także). Nawet jak łowię drobnicę, ale wiem, że jest szansa na większy przyłów, zakładam grubsze zestawy.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

kapitol
[2021/09/06 19:32]

Dzięki wszystkim za odpowiedź. W ogóle nie czuję żebym te ryby, które złapałem na microflexa jakoś specjalnie męczył - moim zdaniem kij wyciąga średnio duże ryby dość sprawnie nawet w płynącej wodzie. Ogólnie może to trochę kłóci się z ogólnym pojęciem łowienia na lekko ale ja ostatnio w tej okoniówce używam żyłki 0,18 i nie zauważyłem żebym miał mniej brań niż na 0,14-0,16.
Myślałem o tym "grubszym" microflexie (tj. z większym cw) nie pod kątem zabawy z dużymi rybami na miękkim kiju z delikatnym zestawem a pod tym żeby sprzęt był lekki, dobrze wskazywał brania i żebym korzystał z tego cw. jakim dysponuje kijek - mam tu na myśli to, że po co mi te 30 g wyrzutu (w sztywnej pale) skoro w większości korzystam z przynęt nieprzekraczających 15 g i nie zamierzam używać cięższych przynęt (pod takie mam osobną wędkę, z której jak już pisałem korzystam ostatnio bardzo rzadko). 
Tak czy inaczej porzucam pomysł na kupno drugiego microflexa ale kij na szczupaka na lekko nadal jest w planach. Czekając na odpowiedzi nawet zacząłem się rozglądać i chyba będę się skłaniał ku Black Rock II od Dragona. Jeśli kupię takiego długości 2,18 m, z cw. 5-25g to waga przynęt którymi zazwyczaj łowię szczupaki powinna mieścić się gdzieś w połowie zakresu ciężaru wyrzutowego (a nie na samym dole przedziału tak jak byłoby to z wędką z cw 10-30). Wędka też nie waży zbyt dużo, jest smukła a cenowo wychodzi podobnie. 


Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

Sith
[2021/09/07 06:32]

(...) po co mi te 30 g wyrzutu (w sztywnej pale) skoro w większości korzystam z przynęt nieprzekraczających 15 g (...)

(...) skłaniał ku Black Rock II od Dragona. Jeśli kupię takiego długości 2,18 m, z cw. 5-25g to waga przynęt którymi zazwyczaj łowię szczupaki powinna mieścić się gdzieś w połowie zakresu ciężaru wyrzutowego (...) Co ma ciężar wyrzutowy do sztywności wędziska? Tyle co piernik do wiatraka. Znam wędziska do 60g, które gną się niemal po rękojeść i wędziska do 10g, w których ugięcie jest niemal tylko teoretyczne, więc nie wiąż ze sobą tych dwóch parametrów.

Black Rock (niezależnie czy OKUMY, czy ze znakiem firmowym DRAGONA) to dobra seria w rozsądneych cenach. Niestety, muszę Cię rozczarować, to wędziska o akcji szczytowej Fast, a niektóre modele to nawet X-Fast, więc nie jestem pewien, czy spełni Twoje oczekiwania. Jeśli nastawiasz się na DRAGONA to poszukaj czegoś z serii Moderate o akcji medium, lub medium-fast.
 

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

WedkarzIncognito
[2021/09/07 09:53]

Jak najbardziej powyższe odpowiedzi nie są złe, nie wprowadzają w błąd, ale są trochę mało idące z duchem czasu... Oczywiście trzeba być przygotowanym na wszystko, trzeba mieć na uwadze, że może trafić się metrówka, kij na szczupaka musi miec moc, zapas tej mocy, a przecież okoniowy patyczek sobie nie poradzi. Ja to wszystko rozumiem, ale spójrzmy na realia otaczających nas wód. Po pierwsze, to strasznie nie lubię jak ktoś uważa, że używanie lekkich zestawów to jakaś moda, Ja nazywam to dostosowaniem się do panujących warunków z dozą innowacyjności. Skoro autor poznał w pełni możliwości microflexa 1-7g i dochodzi do wniosku, że miarowy szczupak nie robi wrażenia na tym zestawie, to co jest złego w używaniu teoretycznie mocniejszego kija o c.w 3-15g do łowienia szczupaków na lekko z użyciem lekkich przynęt?? Osobiście uważam takie rozwiązania za ciekawe, a nawet potrzebne. Uważam tak, ponieważ gdyby nikt nie próbował, nie kombinował, nic nie zmieniał, a jedynie trzymał się kurczowo "sprawdzonych" schematów, to do dziś zamiast spalinowych (nie wspominając o hybrydach i elektrykach) samochodów do przemieszczania służyłyby nam powozy konne, a do korenspondowania zamiast internetu, zwykła kartka papieru i coś do pisania. Dziedzina wędkarstwa również się rozwija. Kiedyś kije z leszczyny, dziś wysokomodułowe włókna węglowe. Po drugie, nie wybieramy kija pod dany gatunek ryby, a pod przynęty, które wędzisko będzie obsługiwać. No chyba, że się mylę, to proszę mnie poprawić, ale proszę też przy tym poprawić Pana Roberta Taszarka. Dla mnie schematyczność na zasadzie "kij na szczupaka, to musi być mocna laga, c.w minimum 10-40g, bo lżej to nie ma sensu" to anachronizm. Sam używałem kija 2-12g do łowienia na lekko, a zbiornik na którym używałem tego zestawu znam jak własną kieszeń i byłem świadomy, że szczupaki na nim występujące są okołowymiarowe i mniejsze. W zestawie używałem plecionki 0,04 o deklarowanej wytrzymałości na poziomie 7kg (uprzedzam pytania, która plecionka 0,04 jest tak opisana. Konger Braider x4. Producent deklaruje, że wytrzymałość na węźle wynosi 3,40kg, ale nie zapominajmy, że kołwrotek jest wyposażony w hamulec, który wystarczy odpowiednio ustawić), przypon wolframowy do 5kg, przynęty rzadko kiedy przekraczały 9cm, a główki 5 gramów. Złowiłem na ten zestaw sporo szczupaków, żadnej ryby nie zakolczykowałem, a hol nie trwał 15 minut jak niektórzy mogą sobie to wyobrażać, tylko trwało to nie więcej jak 45 sekund. Nie uważam, żeby łowienie ledwomiarowych szczupaków na lekkie zestawy było czymś złym, szczególnie gdy znamy rybostan danej wody, na której łowimy. Oczywiście można łowić pistolety, które ledwo mierzą 50cm gumami 15cm+ na plecionce do 20kg, a wszystko to spiąć najlepiej z castem do 100g... Genialne. Autor napisał: " W okolicznych wodach i tak nie ma co szukać wielkich szczupaków i właściwie nie liczę na takiego, który byłby większy niż 80 cm". Z doświadczania wiem, że zestaw z kijem o c.w 3-15g, plecionce o wytrzymałości na poziomie 7kg oraz odpowiednim ustawieniu hamulca, gdy tylko ryba dobrze się wepnie, to taki zestaw spokojnie ogarnie szczupaka 70-80cm (nie mam na myśli łowenia w rzece o dużym uciągu)i nie będzie to trwało wieki. Przy odpowiednim ustawieniu hamulca, znajomości zestawu i najważniejsze, znajomośći własnych umiejętność, szczupak szybko znajdzie się w podbieraku. Uważam, że skoro autor czuję się na siłach, żeby spróbować łowić takim zestawem, to niech próbuje, ale zanim się na to nastawi, to muszę jeszcze coś napisać. Oczywiście nie może być zbyt kolorowo i dlatego też czuję się zobowiązany wyjaśnić dlaczego używałem czasu przeszłego, opisując zestaw wymieniony powyżej. Napiszę to w dużym skrócie. W kiju zaczeło mi brakować mocy i szybkości, szczególnie w momencie zacięcia. Dodam też, że przy mniejszych szczupakach zacięcie przebiegało pomyślne, jednak przy większej rybie różnie to bywało. Samo branie było świetnie wyczuwalne, ale w momencie zacięcia brakowało mocy/szczybkości, ponieważ kij już przy samym zacięciu potrafił "zapracować" w półparabolę i to powodowało, że haczyk nie wbijał się na tyle głęboko by rybę utrzymać. Wiem też, że nie mogę wszsytkiego zwalać na kij, ponieważ haczyki też nie zawsze są idelnie ostre i to też na pewno było powodem spudłowanych zacięć, ale też mój refleks oraz umiejętnośc mogły zawodzić. Dlatego postawnowiłem zmodyfikować zestaw i wybrać kij o c.w 3-18, który jest zdecydowanie szybszy, ale kosztem pracy, która nie jest w pełni paraboliczna, tylko półparaboliczna. Szczerze? ani trochę nie żałuję, wiedziałem co wybieram i nie mam problemu z zacinaniem, a na kiju czuć absolutnie wszystko, najmniejsze gałązki, uwady itp. Podsumowując. Wybór lekkiego zestawu do łowienia ledwo miarowych szczupaków nie jest złym wyborem, ale przerobiłem ten temat i przy microflexie może pojawić się niedobór szybkości. Z tego co się orientuję są to kije wolne, a blank przechodzi w głębokie ugięcie. Po prostu takie typowe okoniówki do dłubania, a szczupak to nie okoń, który ma kruchy pyszczek i przebicie go nawet nawet słabej jakości haczykiem, nie stanowi większego problemu. Dlatego jak najbardziej popieram pomysł z lekkim zestawem, ale złożenie zestawu zacząłbym od wyboru szybszego wędziska niż microflex.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

Sith
[2021/09/07 12:30]

Kliknąłem Ci łapkę w górę za szerokie i fachowe omówienie problemu, ale nie we wszystkim mogę się zgodzić.
Primo - z tego co zrozumiałem @kapitol nie chce kijka sztywnego, bo taki już ma.
Secundo - kijek o akci nieco niższej niż Fast, wcale nie musi powodować trudniejszego holowania, a wręcz przeciwnie, amortyzując zrywy ryby zapobiega spadom, nawet jeśli zacięcie nie jest pełne. Sam zresztą napisałeś o odpowiedniej regulacji hamulca, co daje podobny efekt amortyzacji.
Tertio - właśnie odnośnie hamulca, wielokrotne wysnuwanie linki przez walczącą rybę i ponowne jej podciąganie, niechybnie spowoduje zmęczenie ryby, a tego chcemy uniknąć, chyba że z góry zakładamy połów konsumpcyjny.
Quatro - przyznaję, że C. W. wędziska należy dostosować do przynęt jakimi będziemy łowili i to jest bezsprzeczne. Nikt nie będzie do wędziska 1-7g używał przynęt 15g, choć i takich "speców" już też widziałem, płaczących później, że "chrust" nie wytrzymał. Jednak dziwiłbym się wędkarzom nastawiającym się na szczupaki z przynętami okoniowo-kleniowymi, bo jeśli chcę łowić szczupaki, to nie "pistolety" 15-30cm. Łowiąc selektywnie ograniczymy brania niewymiarków, choć w ubiegłym roku złowiłem szczupaczątko około 20cm na gumę 15cm, ale są to takie same przypadki jak złowienie 80-tki na kleniowego, calowego "grubaska".
To tyle moich skromnych uwag, choć generalnie zgadzam się z większością Twoich twierdzeń.
Reasumując (nie mylić z reasumpcją) - nad wodę koleżano i koledzy, na ryby, może uda się coś złowić.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

jabberwokie86
[2021/09/07 13:46]

Jeśli tam, gdzie łowisz trafiają się szczupaki pod 80 cm, to raczej nie chodziłbym na nie celowo z kijem do 15 g. Górne cw. 20 g to też dość lekko jak na szczupaki, a zapas mocy powinien być wystarczający. Sam łowię głównie Dragonem MS-X 2,5-16 g, ale celem jest kleń, jaź, okoń, czasem pstrąg. Używam go również tam, gdzie w mniejszych rzekach spodziewam się szczupaka, ale tutaj nawet ledwie wymiarowy to już okaz, nie wspominając o takich 70-80. Szczupaki ok. 50 cm, które trafiły się jako przyłowy wyjeżdżały szybko i bezproblemowo na żyłce 0,16, ale boleń 70 cm zapięty na takim kleniowym zestawie sprawił już pewne problemy i chociaż hol nie trfał bardzo długo, może 3 minuty, to na pewno nie był zbyt komfortowy.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

jabberwokie86
[2021/09/07 17:39]

Miało być nie trwał:) Szkoda że nie można edytować postów.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

WedkarzIncognito
[2021/09/08 08:56]

Kliknąłem Ci łapkę w górę za szerokie i fachowe omówienie problemu, ale nie we wszystkim mogę się zgodzić. To właśnie lubię. Jak dobrze, że na forum są jeszcze użytkownicy, z którymi można merytorczynie podyskutować ;) Bez obrażania, wulgaryzmów, tylko zwyczajna dyskusja oparta o argumenty :) każdy ma prawo oraz możliwości wyrazić swoje zdanie, od tego jest forum, ale wracjąc do tematu łowienia szczupaków na lekko :) Primo - z tego co zrozumiałem @kapitol nie chce kijka sztywnego, bo taki już ma. Tak, tak, Ja to zrozumiałem, ale pisząc o czymś szybszym, sztywniejszym niż microflex, miałem na myśli coś w stylu Dragona Moderate II (c.w 2-12 lub 3-15), który jest opisany jako Med-Fast, ale też nie będzie to taka szybkość jak w ProGuide (3-18), który jest opisany jako X-Fast. Moim zdaniem taki Moderate II napewno lepiej poradzi sobię w momencie zacięcia (szczupaka) niż Microflex, ponieważ jest poprostu szybszy. Sam hol zapewne już nie będzie tak efektowny i pewny jak na Microflexie, ponieważ Moderate nie pracuje aż tak głęboko, ale czasami tak to bywa, coś kosztem czegoś. Secundo - kijek o akci nieco niższej niż Fast, wcale nie musi powodować trudniejszego holowania, a wręcz przeciwnie, amortyzując zrywy ryby zapobiega spadom, nawet jeśli zacięcie nie jest pełne. Sam zresztą napisałeś o odpowiedniej regulacji hamulca, co daje podobny efekt amortyzacji. Oczywiście się z tym zgadzam, im wolniejszy kijek, który głęboko pracuje tym większa amortyzacja zrywów ryby, czyli mniejsze ryzyko spadu. Absolutna racja. Tylko pisząc o odpowiednim ustawieniu hamulca, nie napisałem, że odpowiednie ustawienie hamulca jest według mnie pojęciem ogólnikowym, bo są różne "szkoły" ustawiania hamulca. Uważam, że hamulec powinien być ustawiony na tyle mocno, żeby zacięcie było pewne, ale na tyle rozkręcony, by przy nagłym zrywie ryby nie połamać wędziska oraz żeby nie zerwać zestawu tzn. żeby linka/przypon nie strzeliły (przypominam, że nadal jesteśmy w temacie łowienia szczupaków na lekko ;) ). Widziałem speców, którzy na zestawach, które spokojnie wyciągnęłyby szczupaki po 7kg+ ustawiali hamulec w taki sposób, a właściwie rozkręcali hamulec, że w momencie zacięcia szczupaczka pod 40cm hamulec od razu oddawał linke ze szpuli. Według mnie jest to nieprawidłowe ustawienie, ale wiem, że są wędkarze, którzy tak właśnie ustawiają hamulec. Zdaję sobie sprawę z tego, że działa to też w drugą stronę i są tacy co kręcą hamulec w beton na kijkach do 7 gramów i później wypisują na forach i grupach, że taki przykładowo Grey Stream do 7g to badziewie, bo trafił się przyłów i "wyndka" pękła w pół. W mojej wypowiedzi nie chodziło mi o samo holowanie ryby, ponieważ w moim przypadku przebiegało ono bardzo sprawnie, (Poznałem możliwości kija na tyle, że wiedziałem jak odpowiednio ustawić hamulec, żeby nic nie uszkodzić, nie zerwać, ale też żeby nieduży szczupaczek nie dyktował mi warunków podczas holu) a dokładniej o moment zacięcia, w którym moim zdaniem brakowało szybkości. Tertio - właśnie odnośnie hamulca, wielokrotne wysnuwanie linki przez walczącą rybę i ponowne jej podciąganie, niechybnie spowoduje zmęczenie ryby, a tego chcemy uniknąć, chyba że z góry zakładamy połów konsumpcyjny. Ponownie masz absolutną rację, ale tak jak wspomniałem, ważne jest poznanie możliwości sprzętu na tyle, żeby ustawić to w taki sposób, by około wymiarowe szczupaki nie dyktowały nam warunków podczas holu. Wykorzystajmy możliwości sprzętowe, a nie jak czasami obserwuje wędkujących badylami z młynkami 5000 na sznurku do prania, których to na takim sprzęcie mały szczupaczek wozi po całym zbiorniku :). Śmiem stwierdzić, że większość dostępnych na rynku patyków do 15g w połączeniu z plecionką do 5kg ogarnie sprawny i zdecydowany hol zębatego +/- 50cm. Nie ma sensu nie potrzebnie rozkręcać hamulca, żeby "pobawić" się z rybą podczas holu. Hol ma przebiegać sprawnie i zdecydowanie. Quatro - przyznaję, że C. W. wędziska należy dostosować do przynęt jakimi będziemy łowili i to jest bezsprzeczne. Nikt nie będzie do wędziska 1-7g używał przynęt 15g, choć i takich "speców" już też widziałem, płaczących później, że "chrust" nie wytrzymał. Muszę niechlubnie się przyznać, że mogę się zaliczyć do grona takich speców ;) Może nie aż tak przesadnie, żeby delikatnym kijem do 7g miotać z pełnym impetem 15g przynętami, ale zdarzało mi się właśnie kijem do 12g machnąć (oczywiście z wyczuciem) jakąś gumką z główką o łącznej wadze nieprzekraczjącej 20g, a kijem do 45g rzucić gumą 70g ;)))) Ale jak wspomniałem, rozchodzi się tutaj o poznanie możliwości sprzętu, na ile możemy sobie pozwolić, co jest akcpetowalne, a co jest niedopuszczalne. Trzeba też wspomnieć o tym, że wykraczając znacząco poza opisane c.w nie tylko narażamy blank na uszkodzenie, ale powodujemy tym samym nieprawidłową pracę kija. Jednak dziwiłbym się wędkarzom nastawiającym się na szczupaki z przynętami okoniowo-kleniowymi, bo jeśli chcę łowić szczupaki, to nie "pistolety" 15-30cm. Łowiąc selektywnie ograniczymy brania niewymiarków, choć w ubiegłym roku złowiłem szczupaczątko około 20cm na gumę 15cm, ale są to takie same przypadki jak złowienie 80-tki na kleniowego, calowego "grubaska". No tak, ale co zrobić gdy znamy wodę na tylę (mam na myśli zbiornik), że jesteśmy pewni na 99%, że w wodzie szczupaki nie przekraczają np. 70cm? Jaki sens ma machanie cięzkim zestawem? Ten temat również przerabiałem, dlatego zdecydowałem się dostosować do warunków, w których łowię i zacząć łowić szczupaki lżejszym zestawem. Dodam też, że w momencie gdy wybieram się na znacznie większe, mniej mi znane wody, to wtedy wybór pada na ciężką lagę, sznur do prania, gumy 20+ i zaczynam łowienie selektywne. W temacie przypadków, to też dodam coś od siebie. Mianowicie jestem wielbicielem łowienia okoni na lekko, bardzo lekko, ale to właśnie podczas łowienia okoni na malutkiego cannibala złowiłem życiówkę szczupaka, a w momencie sprawdzania nowej jaskółki na zestawie okoniowym trafiła mi się życiówka sandacza ;) A gdy nastawiam się na łowienie selektywne, to na gumy 20+ bardzo często trafiały mi się szczupaczki 50cm, a te większe jakby nieobecne ;))) To tyle moich skromnych uwag, choć generalnie zgadzam się z większością Twoich twierdzeń. Jak zwykle jak Ja się rozpiszę, ale jak już wspominałem na początku, bardzo mnie cieszy fakt, że można z kimś w normalny sposób podyskutować. Mam tylko nadzieję, że autor coś wywnioskuje z tych postów ;)))) Reasumując (nie mylić z reasumpcją) - nad wodę koleżano i koledzy, na ryby, może uda się coś złowić Dokładnie tak, połamania !

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

Sith
[2021/09/08 10:48]

Przeczytałem z uwagą i teraz po rozwinięciu tematu, zgadzam się z Tobą w 100%%. Mimo to nie pozbędę się żadnej z moich 6-ciu zestawów (1-4g, 4-10g, 5-15g, 7-21g, 8-28g i 10-35g) przystosowanych do przynęt i ryb, które próbuję zlowić. ;))
Serdecznie pozdrawiam.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

Weź udział w dyskusjiperson


replywróć