menu

Porozumienia Mazowieckie

utworzono: 2021/03/30 12:53

more_vert

jerry53
[2021/03/30 12:53]

Nie oczekuję odpowiedzi ale bulwersuje mnie opór Mazowieckiego Okręgu i brak zawierania porozumien z sąsiednimi chociażby okręgami. Taki Ciechanów np. mały obszar a ma porozumienia na obszarze 1/3 Polski. Koniec.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

Julian
[2021/03/30 21:37]

Za to względem siat na Zalewie stosownego ,,oporu "  nie mają . A tak po prawdzie to nie mamy już Pana Prezesa  ponoć został odwołany tak przeczytałem w ,,liście apelu "  na oficjalnej stronie PZW OM.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

Sith
[2021/03/31 07:54]

(...) bulwersuje mnie opór Mazowieckiego Okręgu i brak zawierania porozumien z sąsiednimi chociażby okręgami. (...) Kolego Jerzy, a może to jest odwrotnie, może nikt nie chce zawierać porozumień z Warszawką?
 

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

jerry53
[2021/04/03 07:57]

Nie sądzę aby tak było bo to działanie na szkodę swoich członków byłoby. 

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

jurasek15
[2021/04/03 08:34]

Co za problem przenieść się do sąsiedniego okręgu, który ma podpisane porozumienia na 1/3 powierzchni kraju? Ja tak zrobiłem i nie żałuję. Powiem lepiej - przeniosłem się do okręgu opolskiego, który co najwyżej podpisuje porozumienia na wybrane wody graniczne typu odcinek Odry na styku dwóch okręgów. Opłacam tam gdzie podobają mi się wody i gdzie głównie wędkuję. Co z tego, że okręg wałbrzyski, w którym mieszkam ma podpisane wiele innych porozumień, jak i tak tego nie wykorzystam?
Pozdrawiam

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

Julian
[2021/04/06 15:19]

Szanowny Kolego . A co ja Q....wa Pszczółka Maja jestem żeby tak z kwiatku na kwiatek ( okręgu do okregu ) albo jakiś mebel do przestawiania . Do Wisły mam 500 m , Kanał 3km , Narew ,Bug  30 km ,Zalew  25 km  i mam z tego zrezygnować bo kilku geszefciarzy skacze sobie do oczu a tak naprawdę mają Nas głęboko w d....e . Bo zło od Tego podziału się zaczęło . Mam 65 lat moczę kija od 40  -tu i do jasnej cholery Rządam szacunku za stary jestem na jakieś tam ,,volty " albo salta mortale . 
Ps. Kolego Jerzy jak sytuacja się ma wystarczy ,,wejść " na stronę PZW OM  i posłuchać pana rzecznika .Mimo oczywistego burdelu  wszystko działa normalnie ( siłą inercji) . I tylko taka konkluzja - Normalnie tzn. Siaty jak były tak są i będąÂ 
Pozdrawiam .

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

jurasek15
[2021/04/06 22:23]

Szanowny Kolego . A co ja Q....wa Pszczółka Maja jestem żeby tak z kwiatku na kwiatek ( okręgu do okregu ) albo jakiś mebel do przestawiania . Do Wisły mam 500 m , Kanał 3km , Narew ,Bug  30 km ,Zalew  25 km  i mam z tego zrezygnować bo kilku geszefciarzy skacze sobie do oczu a tak naprawdę mają Nas głęboko w d....e . Bo zło od Tego podziału się zaczęło . Mam 65 lat moczę kija od 40  -tu i do jasnej cholery Rządam szacunku za stary jestem na jakieś tam ,,volty " albo salta mortale . 
  Julianie, wędkujesz w okręgu mazowieckim więc tam opłacasz. Po prostu dałem przykład że jak ktoś potrzebuje 10 okręgów w ramach jednego zezwolenia, bo są porozumienia to może z tego skorzystać. Tylko stawiam skrzynkę wódki, że i tak wszystkich nie odwiedzi. :) Poza tym okręg mazowiecki jest dość duży i macie gdzie wędkować, więc nie wiem o co te płacze? A sieci? Powiem Ci, że wolałbym sieci na tak dużym zbiorniku niż zajęcie 15 kilometrów rzeki jakie ma miejsce na przełomie bardzkim, gdzie na rzece z mojego dzieciństwa ktoś zezwolił na działalność gospodarczą polegającym na spływie setek pontonów dziennie od wiosny do jesieni. Przyjezdnym to się bardzo podoba, mi jako wędkarzowi niekoniecznie, bo jak jest niski poziom wody to wjeżdżają np koparki aby zadowolić turystów. Więc takie działania wygoniły mnie skuteczniej znad tej wody niż całe stada kormoranów i wyder razem wziętych.
Ja jednak szukam dzikości i jeżdżę tam gdzie ona jest. Czasy opłaty ogólnopolskiej już raczej mie wrócą, a nawet jak ona była to i tak nie jeździło się po całym kraju. No chyba, że się było dygnitarzem, albo emerytem ze służb i miało na to czas. A dopłatę na jeden interesujący mnie okręg traktuję jako koszt równy dodatkowemu wyjazdowi na ryby. Policzyć koszty paliwa, jakichś akcesoriów to wychodzi tyle ile kosztuje dodatkowy znaczek. 
I nie mam tu zamiaru narzucać nikomu swoich racji, ale jakby każdy przyłożył się tylko do poznawania wód tylko w jednym okręgu, a nie skakał jak pszczółka po zbiornikach w których akurat zarybiono karpiem, to nigdy nie narzekałby na brak ryb. Jak to mawiają - cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie.
Pozdrawiam.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

Julian
[2021/04/06 23:50]

Przygodę z kijem zaczynałem w wieku 10 lat tzn . na w latach 60-siątych ubiegłego wieku . Potem trochę przy wujku i braciach  aż do 78 r. Chodzi konkretnie o to że np . chcąc sobie połapać na Wkrze gdzie zaczynałem muszę Ciechanów opłacać  100 m . od mojego starorzecza w Pomiechówku . A kuriozalne jest to że gdy by mi się zachciało trochę retrospektywnego wędkarstwa  np. u rodziny  tam gdzie zaczynałem i potem samodzielnie już wędkowałem  mam w Promieniu 30 km   do opłacenia na samej tylko Wiśle  i Nidzie . Okręg Krakowski ,Tarnowski ,Kielecki i Tarnobrzeski . Trochę chyba tego dużo . A jak ,,wgłębisz się w temat"  to nie jest tylko kwestia porozumień między okręgami ale i Mimo to - dodatkowe opłaty . To Jasnej Cholery o to Idzie ta Wojna żeby wreszcie skonczyć z tym Burdelem kolesi .Na tym ma polegać ta Reforma że mamy decydować My wędkarze a nie kolesie z za biurek . Na koniec jeszcze jedno .Siaty Won . Bo to są ryby obojętnie czy zabiorę czy nie kupione ( zarybione ) Za Nasze pieniądze . Więcej nie pieszę bo mnie zaraz szlach trafi.
Dobranoc.
 

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

Sith
[2021/04/07 07:17]

Wtrącę swoje 3 grosze. Mieszkam niestety w O/Mazowieckim, bo w Łodzi, która sprzedała się dwa lata temu. W samej Łodzi wody tyle co kot napłakał, a już dla spinningisty to Sahara. Do Wisły mam zbyt daleko, w moim wieku (72) telepać się ponad 100km w jedną stronę to "nadmiar szczęścia". Wykupuję Sieradz i dopłacam po 10.-zł za Piotrków i Skierniewice i mam wody pod dostatkiem już w zasięgu kilkunasty km, a jeśli chce mi się pojechać dalej to 70km wystarcza, żeby troszkę połowić. Piszę troszkę, bo dużo to było w latach 60-70, a nieźle w 80-90 - ale to już było i nie wróci więcej...
Nie widzę więc niczego zdrożnego w poszukiwaniu tego co nam najbardziej odpowiada.

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

Weź udział w dyskusjiperson


replywróć