Społecznicy

/ 33 komentarzy

Przeczytałem kilka artykułów kolegi Jurka
Jego fobia jako SSR przeraziła mnie i przypomniałem sobie taki wierszyk z dzieciństwa o „Rycerzu Krzykalskim”. Ja za długo wędkuję, żeby mnie podniecały opowieści wigilijne lub bajki z tysiąca jednej nocy. Wiem, że przechwalanie się jest domeną wszystkich, którzy chcą podkreślić jacy to są ważni. Szczególnie społecznicy, którzy w zasadzie nic nie mogą a wydaje im się, że wszystko mogą. Nie było by w tym nic zdrożnego i mógłbym przejść z tym do porządku dziennego gdyby nie:
to, że wędkarze nie zgłaszają SSR o kłusownictwie to widocznie mają do tego powody.

Mój dziadek zawsze mówił jeżeli spotkasz zawodowca i społecznika rozmawiaj tylko z zawodowcem, bo ten drugi nic ci nie, pomoże ale zaszkodzić może. Wędkarze na własnej skórze przekonali się jak dla nich skończyły przypadki kiedy zgłosili lub donieśli coś na kłusowników do PSR czy SSR. Kiedyś łowiąc ryby zauważyliśmy, panów rozkładających sieci w biały dzień. Z uwagi, że robili to już kolejny raz , zapytaliśmy ich dlaczego kłusują? Odpowiedzieli na nasze pytanie, że mają pozwolenie na odłów 2 ton ryb.

Powiadomiliśmy o tym Policję, która wyspowiadała z naszych danych łącznie z numerem telefonu, z którego dzwoniliśmy. Przyjechali panowie z PSR i podeszli do nas, dając wyraźnie szansę kłusownikom aby uciekli. Kłusownicy jednak nie byli skłonni do ucieczki. Nas PSR spisała dokładnie łącznie z pytaniem o niekaralność. Potem strażnicy PSR chwilę rozmawiali z kłusownikami. W końcu coś tam przy nich zapisali i pojechali. Kilka razy podczas rozmowy z kłusownikami strażnicy pokazywali coś w nasza stronę. Odebraliśmy to w ten sposób, że informują kłusowników, że to myśmy interweniowali na policji i teraz oni zmuszeni są zainterweniować. W jakiś czas później dostaliśmy kolejno wezwanie na policję i tam padały dziwne pytania?

Czy wiemy jak nazywali się ci panowie, czy ich znamy, czy potrafilibyśmy ich rozpoznać, czy na pewno wiemy, że oni kłusowali, skąd wiedzieliśmy czy aby nie maja zezwolenia itd. Nie była to miła rozmowa! Najgorsze jednak było przed nami kiedy sprawa znalazła się w Sądzie. To był jakiś koszmar. Traktowano nas prawie jak kłusowników. Pytania takie czy w 100% jesteśmy pewni, że to są na pewno kłusownicy?, czy nam nigdy nie zdarzyło złapać ryby niemiarowej? czy nigdy nie zabraliśmy więcej ryb niż limit przewiduje?. Była to żenada. Powiedziałem, że nieraz złowiłem rybę niewymiarową ale…, tu dalej nikt nie chciał słuchać do protokołu zapisano, że tak! I tak było z większością pytań.

Wytrzymałem do końca choć kolegom już nerwy puszczały. Zapytałem po co nas tu ściągano, skoro to co mieliśmy do powiedzenia już powiedzieliśmy na policji. To strażnicy rozmawiali z tymi panami i stali obok nich, my widzieliśmy wszystko tylko z daleka. Usłyszałem, że każdy świadek w sprawie to dodatkowy argument do oceny czynu. Powiedziałem. Wysoki Sądzie! po co tu świadkowie kiedy funkcjonariusze złapali obecnych tu panów na gorącym uczynku. Wtedy dowiedziałem się, że to nie byli strażnicy z PSR lecz byli to strażnicy Społecznej Straży Rybackiej. A po drugie to myśmy zgłosili, oskarżając tych panów o kłusownictwo a nie SSR. W tym momencie zabrakło mi chęci do dalszej rozmowy.

Według mnie chodziło w tej całej sprawie pokazanie kłusownikom, kto na nich doniósł. Że to nie broń Boże SSR lecz my! W jakiś czas potem, podczas łowienia ryb podszedł do mnie młody chłopak w kasku, który podjechał na motorze i zapytał mnie: czy biorą ryby? Odpowiedziałem, że dopiero się niedawno rozłożyłem. Wiem odpowiedział!?; czy wiem do kogo należy numer telefonu i tu podał mój numer telefonu. Powiedziałem, że to mój telefon. Wiem- odpowiedział!; czy ten ładny domek pod skarpą to też mój?. Odpowiedziałem, ze też. To używaj Pan telefonu tak, aby nie szkodzić domkowi! Czy jasno się wyraziłem? Tak odpowiedziałem! To dobrze! Wymieniliśmy uśmiechy i ten miły człowiek wsiadł na motor i odjechał! Długo myślałem kiedy mu dałem numer telefonu i pokazałem mu mój domek i nic nie mogłem wymyśleć?

Kolega chce nas przekonać, że dzięki niemu, Piotrkowi, Tomkowi i Waldkowi i komuś jeszcze wszyscy mamy ryby w rzekach. Już kiedyś słyszałem, że gdybyśmy mieli dwa takie czołgi jak „Rudy 102” to byśmy sami sobie tą wojnę wygrali. Skoro kolega został odznaczony za pracę społeczną, to trzeba się czymś wykazać przynajmniej na portalu i wszyscy to rozumiemy. Nie będę tu kolegi dyskryminował ani pouczał ponieważ kolega uważa, że najlepszą obroną jest atak. Napiętnował kolega wędkarzy za to, że nie mają zdjęć na swojej stronie a sam kolega wstawił zdjęcie trudno rozpoznawalne. Napisał nam kolega Jurek, że na naszym portalu jest dwóch kłusowników i brakło mu odwagi aby ich wskazać. W Blogach walczy kolega z kłusownikami jak lew, a w portalu widzi kłusowników i cicho sza. Jak to rozumieć? Gdy się powiedziało „a” to trzeba powiedzieć „b” i należy postawić jeszcze kropkę nad „i”aby się stać wiarygodnym w przeciwnym razie będzie to wyglądało jak w wierszu „Stefek burczymucha”.

Moim zdaniem to nieładnie, bo łatę kłusownika można przypiąć każdemu. Jest tu pewne rzucanie kalumni na wszystkich kolegów i na nasz portal. Nie wiem jak się koledzy zapatrują na takie działania kolegi jurka? Ja uważam, że aby było wszystko jasne to albo zdemaskuje na portalu tych kłusowników albo bezpowrotnie opuści ten portal na zawsze. Uważam, że występowanie nasze na portalu z kłusownikami uwłacza naszej godności i naszej etyce wędkarskiej. Jakie jest tu morale strażnika, który widzi w portalu kłusowników i sygnalizuje to nam, nie ujawniając kto to jest. Znowu jak w każdym prawie blogu wiem ale nie powiem? To jest zabawa w ciu - ciu babke. Kiedy czytam komentarze pod tymi (Jurka) blogami i widzę jak koledzy się podniecają, to mam osobiście mieszane uczucia.

Kiedyś słyszałem jak to nasi dzielni policjanci złapali groźnego bandytę i takie baty mu spuścili, że aż mu wszystkie kredki wypadły z tornistra. Kiedyś mojemu koledze Kaziowi ukradziono Syrenę z głosił to na milicję. Czekał prawie dwa miesiące i bez efektu. Przejeżdżając przypadkowo koło komendy miejskiej (KMMO) zauważyłem, że na parkingu obok stoi syrenka Kazia. Brudna jak święta ziemia. Przyjechałem do domu i powiedziałem Kaziu milicja znalazła Twoja Syrenkę!. Skąd wiesz zapytał Kaziu? Wiem, bo widziałem ją na parkingu obok milicji. Zaraz z Kaziem pojechaliśmy na komendę. Kaziu zadowolony poleciał prosto do komendanta, który wykonał kilka telefonów i powiedział wreszcie Kaziowi, że mu przykro ale nie znaleziono jego Syreny. Jak to? powiedział Kaziu przecież stoi na Waszym parkingu. 2 dni jeszcze Kaziu załatwiał formalności z odebraniem swojej „rakiety”. Na drugi dzień nie tylko w lokalnej prasie ale i w ogólnopolskiej ukazał się obszerny artykuł jak to dzięki dobrze zorganizowanej i błyskawicznej akcji milicji i ORMO odebrano samochód skradziony przez złodziei.

Twierdzenie kolegi Cyt „Nie oszukujmy się –wiem z doświadczenia że 95 % wędkarzy zabiera ryby, nawet w czasie moich kontroli prawie wszyscy mają coś w siatkach”. Pana strażnika dziwi, że nawet w czasie jego kontroli wszyscy mają coś w siatkach!?. Przepraszam a gdzie powinni mieć? Czy może w czasie jego kontroli zobowiązani są natychmiast ryby wypuścić?, czy łowić dopiero po przejściu kontroli pana strażnika, przez szacunek dla SSR?, czegoś tu nie rozumiem? O co tu chodzi o jakie oszustwa? I Dalej Cyt: „Powiedzmy sobie prawdę że w Naszym Portalu około 85 % wędkarzy nie wstawiło swojej fotografii, o sobie też nie piszą wszystkiego. Uważają, że wkroczyli w świat wirtualny i mogą bezkarnie pisać – jakimi to są bohaterami, a niekiedy również obrażają innych—bo przecież ten Ktoś mieszka daleko i nie widzi mojej twarzy proponowałbym portalowi – żeby nie przyjmować w nasze szeregi osób bez pokazania twarzy (może być z młodszych lat i nawet trochę oddalona).

Wtedy będziemy wiedzieć czy Ktoś tylko bawi się kosztem innych , czy pomaga : dzieląc się z innymi swoimi doświadczeniami, przepisami na zanęty, oraz wiedzą potrzebną –aby usprawnić i wdrożyć nowe innowacyjne propozycje dla (bezproblemowej) działalności naszego wspólnego stowarzyszenia” zastanawiające jest co mieliby jeszcze wędkarze pisać o sobie? Może należałoby zrobić jakiś szablon dla wszystkich jednakowy. Do jakiego celu to ma służyć I komu to potrzebne, każdy napisał to co uważał za stosowne. Nikt nie zmusi nikogo do napisania więcej, jest ustawa o ochronie danych osobowych.

Ja myślę, że to właśnie kolega wkroczył w świat wirtualny i uważa, że jest tu najważniejszy, bo naraża siebie i rodzinę. Wszyscy jesteśmy narażeni na kłusowników i sami możemy być uznani za kłusowników. Kolega opisuje zorganizowane gangi kłusowników, z którymi jak pisze zmaga się codziennie ale to nie powód aby obrażać ludzi z tego portalu. Nie podając kto jest w jego przekonaniu kłusownikiem znajdującym się na tym portalu obraża innych z naszego portalu czyli nas wszystkich i określenie, że „ ktoś bawi się kosztem innych pasuje tu akurat do autora cytowanego tekstu. (etyczny Kolega tu chce się pochwalić ile ma odznaczeń za służbę w SSR i jakie ma osiągi i chwała mu za to, bo na pewno za darmo ich nie dostał a nie ujawniając kłusowników na naszym portalu zachowuje się jak ktoś, kto się boi własnego cienia.

Nazywając „podludźmi” tych, których wcześniej nazwał kłusownikami, tylko dlatego, że w kraju mamy głupie przepisy jest to trochę nie na miejscu To należy nazwać słowami: normalne ch….wo. Bo jeżeli w jednym przypadku takiego, który łowi na państwowych wodach, czy na dzierżawionych przez PZW w okresie tarła ryby nie patrząc na wymiar ochronny i to czy już brały udział w tarle, czy nie; nazwać rybakiem i odznaczać go za pracę zawodową, natomiast wędkarza, który dokonał wykroczenia nazwać podludźmi. Dopóki jasno nie będzie rozgraniczenia co to jest wykroczenie a co przestępstwo w naszym świecie wędkarskim oraz rozgraniczenia zakresu kontroli pomiędzy PRS i SSR a przepisy będą rożne dla rybaków i wędkarzy dopóty będzie to skandal.

Muszę przyznać, że jest to poniżające dla nas wszystkich. Polska to dziwny kraj dlatego, że mieszkają w nim dziwni ludzie i obowiązują w nim dziwne przepisy. Gdyby jednak wędkarze widzieli zarówno w PSR jak i w SSR swoich sprzymierzeńców, to na pewno sami zgłaszali by się chętniej do współpracy z tymi organami. W końcu jest to nasz wspólny interes. W kraju gdzie kara się ofiarę nie kata, pozostanie jeszcze długo tak, jak jest. Nad tym powinny się zastanowić władze i kontrolujący. Idący na kontrolę policjant czy PSR jest uzbrojona po zęby, a SSR idzie z długopisem i kartką. Kolego Jurku znając rzeczywistość i wasze artykuły nie wiem jak mam je interpretować, czy nie są dla autora bardziej szkodzące ponieważ czytają je kłusownicy, mimo, że autor stara się im nie narażać na forum. Obawiam się jednak, ze mogą przynieść więcej strat niż pożytku.

Nasze wody to boisko sportowe, na którym grają trzy drużyny: Rybacy zawodowi, Wędkarze z PZW i prywatni właściciele i każdy ma inne reguły i zasady gry. Natomiast arbiter ma to gdzieś, bo w razie czego pokaże czerwona kartkę gdy znajdzie ofiarę. Czy to jest poważne? To co jednego czyni bohaterem drugiego przestępcą. Mogę tylko współczuć koledze, że przyszło mu pełnić tak trudną rolę w tak dziwnym okresie i życzyć mu sukcesów, bo jego sukces to sukces wszystkich wędkarzy tym bardziej, że pracuje społecznie. Pozdrawiam wszystkich, którzy jadą nad wodę aby mieć kontakt z przyrodą a przede wszystkim chcą wypocząć, a nie po to aby być obrażanym przez kłusowników, i ciągle kontrolowanym przez różnego rodzaju strażników.
Janta

 


3.4
Oceń
(51 głosów)

 

Społecznicy - opinie i komentarze

StachuStachu
0
Drogi Tadziu!
Czytam Twój prześmiewczy wywód i nie widzę słowa na temat spornego zdjęcia. Kto dał Ci prawo do obrazania Naszego Jurka? Z jakich powodów to robisz? Czyżbyś pozazdrościł Jurkowi popularności i próbując go zdeskredytować chcesz zająć jego miejsce? Dlaczego opluwasz Naszego Herosa? Pisz sobie, te swoje opowieści z krainy tysiąca i jednej nocy, ale od Jurka się odczep! Co ma oznaczać określenie "... różnego rodzaju strażników"? Byle jakich ? Kim Ty k..wa jesteś? Ja, podobnie jak Jurek nadstawiam dupy "z długopisem" za oręż służącym, nie po to, żeby jakiś niespełniony twórca robił sobie ze mnie i mojej społecznej pracy jaja! Opamiętaj się chłopaku. (2009-03-16 04:43)
jurekjurek
0
Bardzo strasznie czyta się te wypociny , kolega autor niech poczyta sobie przepisy -- które mówią jasno co to jest wykroczenie , a co to jest przestępstwo, podam przykład jeżeli kolega będzie posiadał w samochodzie sieć rybacką -- nawet nową i zostanie skontrolowany przez policję drogową -- to może zostać uznany za kłusownika i to jest przestępstwo--- chyba że kolega będzię uprawnionym do Rybactwa.........polecam ostatnie Nr Wędkarza Polskiego--gdzie Profesor prawnik Radecki --opisuje szczegółowo zakres PSR , SSR. (2009-03-16 08:04)
jurekjurek
0
Tak napisałem że wśród Naszej Społeczności w Portalu jest dwóch kłusowników , teraz wiem że już jest ich czterech(4)......... ale ja znam prawo karne i nie mogę sobie pozwolić na opublikowanie ich personaliów (może to zrobić sąd powszechny , i to też w ramach jako dodatek do udzielonej przez Sąd kary ) , inaczej to ja został bym ukarany, ........pisze kolega bajki ze sprawy w sądzie .......i coś mi tu nie pasuje ........byłem świadkiem w sądach ponad 20 razy i takich pytań nikt tam nie zadaje , gdyż Sąd nawet by nie dał głosu-- takim bzdetom............obudź się kolego z tego koszmarnego snu ---to poczujesz się lepiej i koniecznie trzeba znaleźć dobrego specjalistę ..............................JA ZA SWOJĄ PRACĘ NAWET NIE DOSTAŁEM SREBRNEJ ODZNAKI PZW----------bo naraziłem się tym na górze. (2009-03-16 08:17)
jurekjurek
0
JEŻELI REDAKCJA i MODERATORZY zechcą to MOGĘ IM UJAWNIĆ DOKUMENTY Z PROKURATURY , Z POLICJI , SĄDÓW GRODZKICH , NACZELNEGO KOMENDANTA PSR w WARSZAWIE --Pana KAZIMIERZA MAZURKA , Pana ówczesnego WOJEWODY MAZOWIECKIEGO --MARKA SASINA i WIELE INNYCH których ujawnić publicznie nie wolno mi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (2009-03-16 08:34)
jurekjurek
0
A ZA SWOJA CIĘŻKĄ HARÓWKĘ NA RZECZ WĘDKARSTWA -------- NIE DOSTAŁEM NAWET SREBRNEJ ODZNAKI PZW-----gdyż za dużo robię i podpadłem tym na Górze. (2009-03-16 08:37)
u?ytkownik908u?ytkownik908
0
Kolego Tadeuszu aż przykro czyta się taki tekst.
Kolega poruszył wiele wątków uatrakcyjnił o nie prawdziwe informacje proszę poczytać przepisy i zrozumieć je, kolega narzeka na władze na straż, milicje , policje, zomo ORMO i niewiadomo co. A tak pięknie w swojej wizytówce kolega wspomniał „ teraz na emeryturze poświecę wiele czasu swojej pasji wędkarstwa, popracuje w PZW ” co się takiego stało , tyle żalu rozgoryczenia krytyki do ludzi którzy poświęcają tyle serca dla wędkarstwa , czyżby poświęcenie swojego czasu to przedstawianie w takim świetle ludzi jak między innymi kolega Jurek, którzy za swoją pracę zasługują na pochwałę i to według kolegi to ma sprzyjać poprawie. Co roku przebywam na rozprawach sądowych i nie chce mi się wierzyć, ze sędzia pyta świadka ile niemiarowych rybek złowił. Kolega pisze o dobrym imieniu stowarzyszenia , ale dalej nie potrafię zrozumieć o jakie stowarzyszenie koledze chodzi ,może kolega ma na myśli stowarzyszenie wirtualne, w każdym bądź razie ten tekst dobrego imienia nie daje stowarzyszeniu jakim jest Polski Związek Wędkarski.
(2009-03-16 09:46)
kalmarkalmar
0
Powiem tylko, ze o fotce niczego nie wiem, bo rzadko już wchodzę na portal. Ale to co tu napisano jest interesujące i zgadzam się z większością ogólnych tez przedstawionych przez autora. pozdrawiam :) (2009-03-16 10:20)
u?ytkownik7474u?ytkownik7474
0
ten tekst ma w sobie sporo prawdy. Szanuję Jurka za to co robi ale kolega janta też jest nie głupi człowiek a to co napisał nie jest bez sensu (2009-03-16 10:24)
u?ytkownik7474u?ytkownik7474
0
oczywiście wszelkie docinki są niepotrzebne i tych w tekście mogło by nie być (2009-03-16 10:40)
t12tomt12tom
0
Przeczytałem Twój tekst dotyczący społeczników . Tadziu. Uważam Twój tekst za mocno krzywdzący! Znam wielu ludzi z SSR i sam w nim jestem. Tak jak w każdym mieście, kole, czy organizacji są różni ludzie i nie wolno uogólniać, a to właśnie uczyniłeś. Myślę, że nie przemyślałeś do końca tego co napisałeś. Pozytywnymi przykładami, gdzie winni zostali ukarani mogę sypać przez bardzo długo. Lecz nie o to chodzi. Uważam, że powinieneś przeprosić ludzi, którzy wkładają serce, własne pieniądze i często kupę zdrowia, aby tępić kłusownictwo. Wodom cześć, Tomek (2009-03-16 11:18)
wobek82wobek82
0
Kolego Janta, powiem najdelikatniej jak mogę w tej sytuacji. Przez takich ludzi jak TY - "dziaduniów" martwiacych się, żeby tylko im było dobrze nic się nie porawi na Naszych wodach. Nikt ci nie karze nadstawiać karku za dobro społeczne. Siedź sobie dalej w swoich emeryckich, mocherowych skarpetach przed kompem, ale uszanuj pracę i wysiłek innych.USZANUJ PRACĘ LUDZI ,A ONI BĘDĘ CIĘ SZANOWAĆ! Jurek daje dobry przykład - zachęca, aby nie być ślepym na krzywdę jaka dzieje się naszym wodom. Daje wędkarzom nadzieje że bedzie lepiej, i sam zachęca do aktywnośći. Ty wznieczasz strach przed kłusolami, ktorzy są przecież w mniejszości. Mówisz, że nic nie można zrobić. Typowy postkomunistyczny beton z ciebie!!! Młodzi czekają kiedy powymieracie, bo tylko kłody potraficie kłaść pod nogi niedająć nić pozytywnego od siebie! Jak narazie siejesz tylko jad i złośliwość na forum! Zastanów się!!!!
Wodom cześć (2009-03-16 12:12)
kalmarkalmar
0
hehe :) ty wobek :) fajnie jest mieć na kogo poujadać :) prawda?? generalnie poza wycieczkami osobistymi uważam, uwagi kolegi "janta" za bardzo trafne. Nie zauważyłem, :) aby odbierał honor wszystkim działającym w SSR, ale jeśli ktoś tak to odebrał to jego sprawa :). mnie też na forum wyzywano od mięsiarzy i kłusoli :) ale mam to głęboko w poważaniu :) czytam czasem fajne porady kilku kolesi :) reszta to na nawóz na pole się nadaje :). teraz portal jeszcze dołożył do pieca ustalając społecznych administratorów :) hehe :) więc potworzą się obozy i w naturalny sposób wyrosną "donosiciele" tacy, którzy potrzebują mieć zwierzchnictwo :) pominę to co w trafnych uwagach wyznaczyło kilku kolegów kiedy temat adminów się pojawił :) pozdrawiam :) i ... (2009-03-16 13:22)
u?ytkownik8030u?ytkownik8030
0
No mam mieszane uczucia. Znam wiele rzeczowych tekstów kol JANTA. Ten jest troche ponaciągany. Jednak jest w nich kilka tez jak napisał Kalmar, z którymi można sie zgodzić. Może JANTA za bardzo pojechałeś po Jurku, bo jak z nim gadam, to wyczuwam ogromne zaangażowanie w to co robi. Jurek nie jest dobrym przykładem na zakłamanie i bezsilność służb. Kilka spraw w tym artykule jest jaknajbardziej trafionych i ja sie z nimi zgadzam, ale nie zgadzam sie że Jurek jest czemuś winny. Co do umieszczania w profilach prawdziwych danych i odpowiednich zdjęć powiem tylko tyle: mam kolegę który uczciwie pokazał swoja twarz i podał prawdziwe dane, potem napisał kilka artykułów zawierających bardzo poważne problemy dotyczące działaczy swego okręgu. Teraz ma kłopoty, bo lobby działaczy ma wydruki z jego podobizną i odpowiednie notatki w swoich skrzynkach wędkarskich. Teraz jest trędowatym. Więc nawet jestem za tym, by posługiwać się nickami - bo to jest bezpieczniejsze. Sam się juz naraziłem wielu osobom na forum i zaczynam kombinować nad likwidacją profilu. Niestety - samo życie. A Jurka popieram i Jantę w wielu sprawach też. Tylko zalecam większą wstrzemięźliwość w obrzucaniu sie błotem na wzajem. (2009-03-16 15:27)
StawarzStawarz
0
8-O......chyba kolegów" trochę "poniosło!!!! (2009-03-16 15:30)
rysiek38rysiek38
0
dokladnie tak jak napisal GHOSTMIR .ciezko sie odniesc bo oboje macie w sumie racje a swoje doswiadczenia z przesluychania mnie (skradziono mi motocykl)nie byly mile (2009-03-16 15:55)
prezes74prezes74
0
Ghostmir ja też , pracuję w strukturach PZW jako prezes no i co mam klaskać jak ludzie z góry biadolą bzdety , albo chcą wdrażać poronione pomysły - ja i tak się z nimi nie będę się zgadzał - bo mnie wybierali ludzie z mojego koła ,bo znają moje poglądy i wiedzą jak będę działał , a nie ludzie z Okręgu , i jak będzie ku temu powód zawsze z nimi zadrę ( dane moje znają ),bo wiem że nie jestem sam.
Już wiele razy się o tym przekonywali , do dziś mają czkawkę po ujawnieniu przezemnie roztrzygnięcia przetargu na rzekę Bzurę nr.3 i 4 i dalszych perypetiach z tym związanych .
Teraz jest na tapecie powiększenie przez nasze Koło odcinka rzeki Wisły nr.4 od odłowów rybackich o następne pięć kilometrów zapewniam cię ,że jeżeli trzeba będzie to pójdzie na noże.....
Osobiście poznałem Jurka i gdyby takich jak on było więcej to kłusole by się bali i należy mu się szacunek.
A jak wspominałem już w swoich wcześniejszych dygresjach Panie Janta czasy komuny dawno upadły i czas na zmiany , choć nie wszyscy są reformowalni , bo żyło im się dobrze , a teraz niema że mi się należy - zapracuj sobie na to, bo przez takie zachowania już i tak dużo nasze pokolenie straciło , niktórzy to zrozumieli i potrafili się odnależć w nowej rzeczywistości , a Pan chyba nie...?!? (2009-03-16 17:04)
misiemisie
0
Wolę się podniecać przy opowieściach wigilijnych i bajkach tysiąca i jednej nocy niż przy kolejnych grafomańskich wybrykach Kolegi Janty. Z tego znów przydługawego i mówiącego o niczym artykułu można wyciąć środek a jedynie przeczytać początek i koniec, czyli: "Jego fobia jako SSR przeraziła mnie (...) Pozdrawiam wszystkich, którzy jadą nad wodę aby mieć kontakt z przyrodą a przede wszystkim chcą wypocząć, a nie po to aby być obrażanym przez kłusowników, i ciągle kontrolowanym przez różnego rodzaju strażników"
Gdyby nie fobia tego człowieka i innych społeczników, poświęcających swój cenny czas nie na siedzenie na tyłku i zrzędzenie na blogach, tylko na patrolowaniu i uganianiu się za kłusolami, to można by wypoczywać nad wodą i nie być obrażanym przez kłusoli, bądź innej maści degeneratów.
(2009-03-16 17:08)
mapet77mapet77
0
Mam wrażenie, że cała ta nagonka to jedno wielkie nieporozumienie. O jedno małe zdjęcie??? Panowie, schowajcie swoje ambicje na ważniejsze dla nas sprawy. Niech każdy robi swoje, nieważne czy wypuszcza czy zabiera, czy łapie kłusowników społecznie czy zawodowo ale niech pilnuje swojego podwórka. A przy okazji odkąd zostali wybrani "moderatorzy" zauważyłem pewne napięcie panujące na tym portalu, jakieś żale? Jak małe dzieci w przedszkolu . I jeszcze jedno ostatnio portal miał pewnego rodzaju problemy techniczne, zdjęcia sie nie dodawaly, poczta sie nie usuwała a jednen z moich artykułów po prostu wyparował. Napisałem do admina i powiedzieli ze pracują nad tym. Tylko, że po kilku dniach mojego artykułu dalej nie było. Całe szczęscie, że wszystkie wpisy mam zapisane w Microsoft Office Word, bo pewnie bym miał puste miejsce do dzisiaj. Dlatego opinie Wasze chyba były zbyt pochopne i pod wpływem silnych emocji. A niektórych to naprawde poniosło!!! (zaraz mapetowi77 gwiazdki polecą hehehe, ale wisi mi to) Dokąd to wszystko zmierza??? TomaszG (2009-03-16 17:52)
u?ytkownik7474u?ytkownik7474
0
chyba wiem o co poszło:) kolega Janta nie zamieścił zdjęcia łódki kolegi Jurka bo to była już łódka Janty po tym jak ją ukradł Jurkowi. Czyli wniosek z tego że niepotrzebnie wszyscy czepili się Janty bo to już jego łódka i sobie ją może fotografować, a zdjęcia wstawiać w każdym portalu. Jak myślicie jaka jest szansa, że moja teza jest prawdziwa? (2009-03-16 19:34)
cezar80cezar80
0
Witam Przeczytałem te ostatnie artykuły i uważam że cała ta parada jest tu nie potrzebna. Należałem kiedyś do koła w Płocku i naprawdę nikt się tą wodą nie interesował. Ktoś się zainteresował i teraz macie o to pretensje. Podziwiam zaangażowanie p.Jurka i uważam że zamiast wypisywać głupoty też można samemu zacząć działać. A co do bajek to z każdej płynie jakiś mądry morał. (2009-03-16 19:48)
u?ytkownik5460u?ytkownik5460
0
nie no jaja , był tu mój wpis i go niema!!!! ale już nic tu nie będę "wypacał", jednak k....a gdzie się podział ? może p.tadeusz go zlikwidował? bo brak jeszcze innych . ktoś może mnie oświecić? (2009-03-16 19:52)
StawarzStawarz
0
To lepsze jak tV:)! (2009-03-16 20:08)
hubihubi
0
Panowie nie możemy wiecznie się dochodzić i oczerniać ten portal miał byc portalem ludzi którzy na celu mają wyłącznie wędkarstwo i cele zwiazane z tym naszym pieknym hobby,jednak zaczyna robić się ztego wszystkiego balagan nie moze tak dalej byc ,chciałbym się spytac czy jest coś złego w tym że Jurek wraz z kolegami działa na rzecz ochrony wód chyba nie,czy jest jakiś problem że ktoś łowi wyłacznie na spławik a drugi tylko na spiner też chyba nie ma żadnej sprawy to pytam się koledzy ilu z nas jest takimi kozakami żebysmy mogli pochwalić się takimi akcjami jak on znam zycie i niemam 20 czy 30 lat zeby ktoś mi pisał na portalu jakie to ma osiagi nikt zdrowy na umysle i narazajacy sie na niebespieczenstwo nie robił by tego jesli pisze to nie poto zeby się chwalić on poprostu popszez pisanie woła o pomoc, niema w naszym wedkarstwie aż tylu asów takich jak on,koledzy jeśli kogoś tym obraziłem to z góry przepraszam a zarazem pozdrawiam PIOTREK. (2009-03-16 20:21)
loli_83loli_83
0
Świetny, mocny artykuł, fajnie mi się to czytało. Moja ocena: 5 ;). (2009-03-16 21:56)
loli_83loli_83
0
Sprawa ze zdjęciem jest po prostu śmieszna, nic wielkiego się nie stało a zrobiliście z tego wielką aferę, chyba na pokaz, zaś z kol. Janty robicie jakiegoś "przestępce". Wątpie też w to że autor tego tekstu coś zmyślił jak to niektórzy sądzą. Moim zdaniem zachowanie co niektórych (chodzi mi o forum) jest "nie fair" i nie jest godne polecenia. (2009-03-16 22:08)
loli_83loli_83
0
Stawarz zgadzam się z tobą że to lepsze jak TV ! ;)) (2009-03-16 22:19)
u?ytkownik2569u?ytkownik2569
0
A ja tam lubi literatur S/F (2009-03-16 22:37)
mapet77mapet77
0
No to z innej beczki: cytuję "...wybrani „pomocnicy” będą raczej czuwać nad postami swoich kolegów i koleżanek, tak aby na forum zawsze panowała zgoda, dobre obyczaje, a Wasze wypowiedzi nie zawierały bez zbędnych obelg, które mogą jedynie obniżyć poziom dyskusji." koniec cytatu. Więc pytam, gdzie są nasi moderatorzy??? (2009-03-16 23:18)
u?ytkownik7463u?ytkownik7463
0
obawiam się że nasi moderatorzy działają jedynie na forum i tutaj nie mogą nic zrobić. swoją drogą wobek z tym "czekają kiedy poumieracie " moim zdaniem ostro przesadził, trochę się koleś podniecił zabardzo (2009-03-16 23:43)
wobek82wobek82
0
Kolego Ja1kuba i pozostali użytkownicy forum. Masz rację, że padło zbyt wiele niepotrzebnych słów krytyki i obelg, których i ja jestem autorem. Przez takie niepochamowanie swoich nerwów forum traci merytoryczny charakter a cały portal schodzi na psy. Postarajmy się być bardziej obiektywni i wyrozymiali. Nie traćmy szacunku dla siebie. Ktoś może powie, że mam wyrzuty sumienmia jednak czasami trzeba mieć jaja, żeby się przyznac do błędu i przeprosić. Zwracam honor i szacunek koledze Janta i pozostałym uczestnikom forum, których mogłem obrazić. Nie ma co narzekać, że poziom forum się deprecjonuje, trzeba zacząć zmniany na lepsze od samego siebie. Wodom cześć! (2009-03-17 06:32)
u?ytkownik7463u?ytkownik7463
0
no wobek to to rozumiem żeby każdy tak umiał (2009-03-17 18:18)
margor1976margor1976
0
każdy ma inne doświadczenia ze strażą , czy to SSR , CZY PSR , ja nie mam żadnych , a szkoda bo może mógłbym coś dodać ciekawego, myślę że PAN TADEUSZ , względem wieku może mieć ich więcej , od nas , a także od PANA JURKA , wiadomym jest że , może każdy chciałby być strażnikiem , ale nie każdy powinien nim być . tak jest ze wszystkimi służbami , nie wiem , Jurek pewnie ma powołanie , i się pewnie sprawdza w tym co robi , i chwała mu za to . z kolei Tadzio za swoje działanie w słusznej sprawie mógł zapłacić najwyższą cenę , bo przez dwóch pajaców którzy nie powinni być strażnikami, został potraktowany jak pospolity przestępca . trochę za bardzo zjechałeś Jurka, no ale stało się ,na pewno się jakoś dogadacie . daliście sobie po razie ,czas to zakończyć bo się atmosfera psuje , pogadajmy lepiej o rybach. (2009-03-17 20:23)
p-brzuchp-brzuch
0
Drogi Tadeuszu! Twój dziadek miał racje mawiając, żeby nie rozmawiać ze społecznikami, bo może ci to zaszkodzić. Jednego tylko jestem pewny, że tym społecznikiem o którym mawiał to ORMO-wiec! . Było ich pełno w czasach komuny i każdemu załazili za pazury... Lecz, gdy się źle mówi o ludziach pełniących funkcje społeczne z ramienia PZW, to ja się muszę temu sprzeciwić!!! Ci ludzie wykonują kawał dobrej roboty,nie zważając na: deszcz, śnieg, czy mróz... Podczas gdy ty piszesz artykulik w domowych pieleszach, popijając ciepłą herbatkę. ......... A jaka błyskawiczna reakcja na widok zastawiających sieci kłusoli (po raz kolejny zresztą). No i ta odwaga.!?... Zapytać się: dlaczego to robią?........... I cały ten dalszy opis następujących po sobie zdarzeń, jest mało prawdopodobny!........ (2009-03-17 22:47)

skomentuj ten artykuł