Zaloguj się do konta

Kłusole nie śpią - prawie pół km sieci zdjętych przez SSR

Podczas zaplanowanej tylko przez Nas, społeczników akcji przeciw kłusownikom na wodach Okręgu Płocko-Włocławskiego natrafiliśmy na 8 sieci kłusowniczych o łącznej długości 420 metrów. Kłusownicy wiedzieli, że będzie paskudna pogoda i że od 1 listopada nie wolno nikomu łowić suma ( wiedzieli też, że nie będzie prawie wcale wędkarzy , 4 stopnie C , wiatr i niemal ciągły deszcz ) , więc postanowili rozstawić sieci powiązane jedna do drugiej.

Większość sieci była typowo rybacka z linkami obciążonymi wewnątrz koralikami z ołowiu. Podczas wyciągania sieci , co chwila koledzy cieli siatki uwalniając bardzo wiele ryb. Ryb było bardzo dużo , w tym okoń ponad 1.5 kilograma , który po uwolnieniu – dał nura w toń rzeki. Wszystkie ryby zostały uwolnione , ale co by było gdyby sieci postały dłużej. Kłusownicy pewnie by mieli za nie dużo pieniędzy.

Lecz problemem jest również to, że ktoś kupuje od nich te ryby , inaczej nie mieli by zbytu .
Wiemy , że jest sporo wędkarzy, którzy kupują te ryby , lecz jest to bardzo trudne do udowodnienia. W dobie telefonów komórkowych , taki kłusol , czy rybak zanim podpłynie do samochodu , czy swej bazy, to po drodze umawia się z kupcem i po dopłynięciu jest czysty , jak łza .


Apelujemy więc do wędkarzy - JEŚLI CHCECIE ŁOWIĆ RYBY , TO ZACHOWUJCIE SIĘ JAK PRAWDZIWI UCZCIWI WĘDKARZE. ALE Z DRUGIEJ STRONY W MARKETACH , TAKI SANDACZ KOSZTUJE 38 ZŁ ZA 1 KG , A U RYBAKA DOSTANIE ZA 18 ZŁ, WIĘC WNIOSKI MOŻECIE SOBIE WYSNUĆ SAMI. A KŁUSOWNICY WIEDZĄ ILE TON ZARYBILIŚMY SUMEM , SANDACZEM, SZCZUPAKIEM, WIĘC BĘDZIE ICH KUSIŁO OGROMNIE !

Serdecznie dziękuję kolegom : Piotrowi , Markowi , Tomaszowi i Maćkowi


Społeczny strażnik Jurek Suchodolski

Opinie (50)

Kiris

Temat kłusownictwa wraca jak bumerang. Co by nie pisać zawsze dochodzimy do pointy, że najwięcej zależy od nas samych i reagowania na zło. Pozdrawiam. [2009-10-24 21:27]

marekj86

bardzo dobrze ze wam sie udało ściągnąć te sieci, moim zdaniem to jest wina PZW brak zainteresowania z ich strony doprowadza do tego że kłusownicy czują się bezkarni a ludzie kupują od nich ryby bo tak jak wpomiał autor mogą je nabyć za półł ceny sklepowej [2009-10-25 09:58]

użytkownik

Znowu uwolniliście ryby i pozbawiliście kłusoli siatek , brawo .Może jak będziecie psuc im krew częściej to zaprzestaną swojego niecnego procederu . Gratuluje i pozdrawiam serdecznie . [2009-10-25 10:02]

Norbert Stolarczyk

Wędkarze zapewne kupują te ryby o których mówisz w swoim artykule lecz głownie zakupem takich ryb zajmują się bary i restauracje serwujące smażone ryby i to jest bardzo dużą plagą. Takie punkty gastronomiczne powinny mieć częste kontrole służb ochrony wód, lecz to kolejna zmiana ustaw która naszemu krajowi wychodzi dość opornie. [2009-10-25 10:06]

użytkownik

Brawo SPOŁECZNA SR. brawo JURKU, kolejna trafiona akcja, dzięki której nie ubyło ryb, gnojki stracili siatki i tylko szkoda że nie głupie łby! Gratuluje Tobie i kolegą, oby jak najczęściej! Pozdrawiam! [2009-10-25 10:14]

kazik

Słuszne spostrzeżenie nie kupujmy ryb słodkowodnych ( rodzimych z naszych rzek i jezior) i namawiajmy innych do tego. A tak na marginesie to te ryby ktoś musi później sprzedać w postaci wędzonej , smażonej w smażalniach i restauracjach lub surowych na jakichś bazarach . Dlaczego nikt nie robi kontroli skąd kupcy mają towar i czy jest legalnego pochodzenie , bo to też jest okradanie nie tylko nas wędkarzy , ale i państwo z niepłacenia odpowiednich podatków. Za akcję i artykuł 5. [2009-10-25 10:15]

użytkownik

Najgorszy jest brak kontroli ze strony państwa. PSR wali mandaty za brak wypychacza lub nie wypełniony rejestr a kłusownicy jak byli tak są dalej- śmiem powiedzieć że mają się całkiem nieźle. Gdyby zareagowało państwo, żądając od zakupionych ryb np "świadectwa zdrowia" albo innego dokumentu, który trzeba byłoby okazać przy kontroli na pewno zmniejszyło by to rynek zbytu dla kłusoli- bo nie oszukujmy się ich głównymi klientami są restauracje i sklepy. Gdyby to ograniczało się jedynie do prywatnych nabywców na pewno nie było by to dla nich tak opłacalne jak jest w tej chwili.Po raz kolejny gratuluje Jurkowi udanej akcji, oby tak dalej! [2009-10-25 10:19]

Bill

Dzieje się coś niesłychanego, proceder kłusowniczy jest bardzo rozpowszechniony. Co rusz wejdę na stronę główną portalu to widzę nową wiadomość na temat kolejnej "bitwy" z kłusownikami. Niby Straż Rybacka wygrywa owe "bitwy" z kłusownikami ale przegrywa wojnę. Przecież wykrywalność jest naprawdę niewielka. Warto pomyśleć, że w naszych wodach w tej chwili jak my piszemy komentarze do tej informacji kłusownicy bezkarnie stawiają lub wyciągają sieci,a nikt nawet się nie dowie ile ryby nam zabiorą. Powyższa informacja oraz te, które pojawiają się na portalu mają charakter prewencyjny ale nie ma co się łudzić kłusownicy nie odwiedzają takich portali, wiec cel edukacyjny powyższego wpisu nie będzie miał efektów. Oczywiście warto pisać o takich akcjach, ale to, że wygraliśmy jedną "bitwę" nie może uspokajać naszej czujności. Gratuluję udanej akcji SSR, przyłączam się do apelu i życzę dalszych sukcesów. [2009-10-25 10:39]

piotr 0206

kol.Jurku -gratuluje kolejnej udanej akcji dzięki czemu ocalono wiele kilogramów ryb.Teraz tylko ważne jest aby sprawa znalazła swój finał.Mam na myśli oczywiście sąd.Z kol.marekj86.nie zgadzam się że to wina PZW.Przecież kol.Jurek i wiele innychdziałających SSR to właśnie PZW.Ich wyniki są widoczne dzięki ich aktywności .Winne temu jest POLSKIE PRAWODAWSTWO. [2009-10-25 10:40]

Bill

Kolego piotr 0206 oczywiście, że winę za nieskuteczną walkę z kłusownictwem ponoszą wędkarze, a wędkarze to przecież PZW. Pan Jerzy jest jeden, w Polsce jest może jeszcze kilku podobnych społeczników. Nie boję się napisać, że Pan Jerzy to fanatyk, fanatyk w walce o dobro PZW. Nie ma co odbierać tego wpisu zbyt entuzjastycznie, ponieważ to tylko jedna skuteczna akcja na tysiące akcji, w których górą są kłusownicy. piotr 0206 prawda, wyniki są widoczne, ale zapewniam wszystkich, że nie chcielibyśmy wiedzieć jakie wyniki mają kłusownicy, bo zawałów byśmy dostali -tak mi się wydaje. Mam wrażenie, że zbyt pewnie po tej wiadomości dostajemy wiatru w żagle i czujemy się wielkimi zwycięzcami. Powtarzam to sukces Pana Jerzego i jego ekipy,a w Polce są tysiące łowisk, które nie są skutecznie pilnowane. Zamiast nadmiernie się szczycić ze zwycięskiej "bitwy" powinniśmy WSZYSCY starać się aby wygrać wojnę. [2009-10-25 10:59]

użytkownik

Jureczku gratuluję Ci kolejnej udanej akcji!!!!!!Cieszy fakt że kłusole znowu ponieśli porażkę w walce z dzielnymi Społecznikami z Płocka i okolic którym nie jest obojętne życie ryb w wodach okręgu.A tak przy okazji to słowa Jurka o tym że kłusol pozbywa się towaru w drodze do bazy mają potwierdzenie w 100 %.Dlatego pozostaje apel jeśli macie telefon dzwońcie na 997 i informujcie może traficie na takich zapaleńców jak Jurek i przyczynicie się do walki z kłusolami.Jureczku pozdrawiam serdecznie i życze wielu sukcesów!!!!!!!!!! [2009-10-25 10:59]

koziolek95

I tak powinno być nareszczie SSR wzieło się do roboty .Zabrali kłusownikom siatki a ryby odzyskaly wolność BRAWO !!!. Ale to nie znaczy ze klusoli juz nie ma ależ odwrotnie są i to jest tylko kwestia czasu zanim zostaną zlapani na gorącym uczynku . PS zwracam się z prośbą o częstsze kontrolowanie zalewu Łowickiego bylem wczoraj trochę porzucać spiningiem ale jak dotarłem na jedną miejscówkę poprostu nogi mi się ugieły zobaczylem białe pole śniętych ryb zapewne zotaly potraktowane prądem , zdołalem tylko uratować kilka małych okoni które zaplątaly sie w trawie był to szokujący widok !! [2009-10-25 11:14]

maksymilian 42

Radziłbym przeczytać uchwałę XXIX Krajowego Zjazdu Delegatów PZW na stronie zg pzw warszawa "uchwała w sprawie kierunków działania PZW w latach 2009-2013",samo biadolenie nic konkretnego o walce z kłusownictwem.Żebranie o pieniądze z państwowej kasy na PSR i SSR jakby swoich było mało.Tutaj chcę pochwalić postawę Jurka Suchodolskiego za Jego zaangażowanie ,ale dlaczego takiego Kolegę ma sponsorować inny Kolega a nie ZO PZW czy też ZG PZW za Jego trud i wysiłek,przecież nie jest to praca anonimowa i myślę że "góra nie chce widzieć tej pracy , z poważaniem dla Jurka maksymilian 42 [2009-10-25 11:48]

użytkownik

Brawo dla SSR [2009-10-25 11:52]

użytkownik

Łowiłem kiedyś na J. Tejstymy. Ale wprowadzono zakaz pływania z silnikiem spalinowym i wielu wędkarzy dało sobie spokój z tym jeziorem. Niedawno kolega namówił mnie na wypad, bo miał silnik elektryczny. I co zobaczyłem ? Siatka na siatce...tak oto gospodarz wody wpadł we własne sidła. Wędkarzy mniej to kłusoli więcej...Pozdrawiam Jurek. [2009-10-25 11:55]

łysy wąż

Jureczku, jak zwykle gratuluję udanej akcji. Dziwi mnie tylko fakt, że kłusole nie odpuszczają.... Ale z drugiej strony, jak ktoś jest pazerny na kasę ... to nadstawia karku... Nie odpuszczajcie Panowie strażnicy - jesteśmy z Wami. Ja jak najbardziej zgadzam się z kolegą marekj86, a ponownie nie zgadzam się z kolegą Piotrem0206. Ja widzę wielką różnicę pomiędzy DZIAŁACZAMI PZW, a zwykłymi wędkarzami. To właśnie my - wędkarze działamy w SSR, to my - wędkarze sprzątamy brzegi rzek i jezior i to my - wędkarze jesteśmy przeciwni bezmózgiej polityce zładz ZG PZW. A co robią działacze na wyskoich stanowiskach? Możemy sobie poczytać w WW co robią - pierdzą w stołki i chrupią ciasteczka kupione z naszych składek, itp. Nie mam już siły pisać po raz kolejny o pucharkach czy odznakach, które sami sobie przyznają - wiadomo za czyje pieniądze... Nie ma sensu. Ja nie uważam, że PZW to my. Przynajmniej ja nie czuję takiego powiązania. Jestem członkiem PZW, bo muszę. Chcę wedkować, więc muszę opłacać składkę - to jest jasne. Ale dlaczego muszę być członkiem PZW? Dlaczego mam IM zawyżać statystyki? Dlaczego nie mogę opłacać co roku składek, jednocześnie nie będąc członkiem związku? Dlaczego pieniądze z mojej składki są " przejadane " przez działaczy, a za resztę wpyszczają karpie? Jakie koszty ponosi PZW na tzw. " ochronę wód "? Czemu ZG PZW nie robi nic ( !!! ), aby zwiększyć lub chociaż SPRECYZOWAĆ prawa przysługujące strażnikom SSR? Dlaczego ZOM nie chce ujawnić swojego budżetu - mimo iż wg prawa jest to dokument jawny? Dlaczego działacze mają po 2000 pln tzw. diet? Dlaczego ZG PZW zezwala rybakom na prowadzenie działalności na wodach śródlądowych? Dlaczego nie słucha wędkarzy i ich - naszych postulatów? Ja myślę że dlatego, że mają nas - wędkarzy gdzieś. Jesteśmy IM potrzebni tylko do tego, żeby raz w roku opłacić składkę, a później siedzieć cicho. I własnie dlatego uważam, że PZW to nie my - to ONI. I nie robią niemal nic, aby poprawić ochronę naszych wód. P.S. Jurku - jeszcze raz gratulacje za Twoją społeczną pracę !!! pozdrawiam [2009-10-25 12:02]

kostekmar

Jurek - Wielkie Gratki dla Twojego wysiłku. Takie widomości zawsze cieszą, ale i mówią o skali problemu jakim jest kłusownictwo. PZW to także my wędkarze, jak wcześniej napisali koledzy. Więc tez powinnismy reagować na wszelkie nieprawidłowości. Jeszcze raz gratuluje i pozdrawiam. [2009-10-25 12:20]

Bill

Po części zgadzam się z łysy wąż i również w niektórych sprawach mam bardzo dużo żalu do sposobu działania PZW. Wydaje mi się, że przyjmują postawę PZW to Oni wędkarze to my nic nie zdziałamy. Jeśli chcemy dobra PZW powinniśmy się utożsamiać z tą organizacją. Wszystkie wątpliwości, które poruszył łysy wąż są oczywiście słuszne. To jak wygląda i jak będzie wyglądać PZW zależy od nas, bo to my wybieramy władze kół, delegatów, którzy nas reprezentują na zjazdach okręgu wiec to my jesteśmy odpowiedzialni za PZW. Sposób funkcjonowania najwyższych władz PZW zależy też od sposobu myślenia ludzi, którzy piastują te stanowiska np. w Okręgu Nadnoteckim władze nie pobierają żadnych diet jedyne co to zwrot za delegacje. Wzorem dla mnie jest Pan Jerzy, który społecznie działa utożsamiając się ze swoją organizacją.Prawdę jest, że Pan Jerzy zasługuje na wdzięczność i honory ze strony władz PZW. I faktycznie dziwnym jest, że najwyższe władze nie są skore do materialnego odwdzięczenia się Panu Jerzemu. [2009-10-25 12:26]

marekj86

piotr 0206 mówiąc o PZW miałem na mysli władze które siedzą i nic nie robią bo wędkarze reaguja na akcje klusowników a kiedyś miałem przypadek że jak zadzwonilismy z kolegą że stoi siatka to musieliśmy dzwonić potem jescze chyba z 10 razy zanim sie zainteresowali i usłyszelismy od jednego z panów głupie pytanie czy bedzie im potrzebna łodka żeby ją ściągnąć także chyba to nie jest normalne [2009-10-25 12:29]

łysy wąż

Oczywiście żeby nie było, że uważam że moja racja to jedyna racja - przyjmuję do wiadomości inne zdanie kolegi Piotra. Aby była wymiana poglądów muszą być minimum dwie strony i dwa odmienne zdania. I wtedy jest o czym dyskutować ;-)Bill - myślę że to jak będzie wyglądać PZW, po części - ale nie do końca zależy od " szeregowych " wędkarzy. Bo jak to jest, że tak wielu z nas narzeka na władze PZW, a ponownie prezesem został ten sam człowiek? Czy to przepisy są tak skonstruowane, czy to my - wędkarze olewamy walne? Ja myślę, że i to i to. Natomiast nie zmienia to faktu, że uważam większość " panów " zasiadających we władzach PZW za ludzi nie nadających się na te stanowiska. I napisałem to bardzo delikatnie, bo na myśl przychodzą mi zupełnie inne słowa....P.S. Bill - dla mnie Jurek też jest wzorem, tylko o tym cciiiiii..... ;-) [2009-10-25 13:38]

Bill

Dyskusja trochę odbiega od tematu ale uważam, że warto jeśli polemika jest prowadzona w sposób merytoryczny. łysy wąż poruszył temat, który również mnie zastanawia. To prawda, że wędkarze narzekają, narzekają, narzekają i jeszcze raz narzekają na władze kół.Ale gdy przychodzi czas walnego to nie ma nawet 20% ze wszystkich członków koła. O czym to świadczy? - o tym co napisał łysy wąż tzn. olewamy walne.Istotą demokraci jest to, że większość decyduje o mniejszości. Ale jak na walne przychodzi te 15%, to właśnie Ci co przyszli zadecydują za te 85% wędkarzy, którzy później narzekają i narzekają. Zgadzam się z tym, że większość z panów zasiadających we władzach PZw nie nadaje się do tego. Mam wrażenie, że PZW jest organizacją zamkniętą na nowe inicjatywy. Jako członek PZW głęboko ubolewam nad tym i staram się przyczyniać do zmian. W sferze ochrony łowisk otwarcie i klarownie działa Pan Jerzy o czym można czytać na jego blogu. PZW potrzebuje takich ludzi- ludzi aktywnych w każdej sferze życia związku. [2009-10-25 14:28]

użytkownik

Brawo panowie za inicjatywę, popieram takie akcje w 100% dzięki takim osobom jak wy prawdziwi wędkarze mogą mieć udany połów. Pozdrawiam. [2009-10-25 14:43]

kosbe1

krótko, moje poparcie! [2009-10-25 15:48]

marcino

5 dla kolegi Jurka oby tak dalej ale czemu PSR nie ma takich sukcesów ??? Czemu wolą władować mandat za brak wpisu lub inne pierdoły??? Prościej bezpieczniej ??? Czemu nie kontrolują stoisk na bazarach,smażalni -w takich sieciach nie łowi się jednej czy paru rybek to są ogromne ilości a jednak kłósole mają gdzie sprzedać .Temat rzeka ale jak widać nasze władze mają to gdzieś i cieszą się z umieszczonych naszych składek zresztą co roku większych a ryby jest coraz mniej ..... [2009-10-25 16:14]

użytkownik

Witam ! Ciesze się z dyskusji, i zabieram głos. Czym jest kłusownictwo w Polsce od WIELU lat ? Sposobem na życie. Kłusuja wszyscy - nawet policja, nauczyciel, i ksiądz sie trafi, i Jasio głupek. Aha - nawet sędzie i prokuratorzy. Nawet - strażnicy rybaccy ! /to nie do ciebie, Jurek !/ To są FAKTY. Czemu tak - ryba jest w Polsce skazana na śmierć, z dziada pradziada. Niech nawet świnie ja żrą, byle nie wróciła do wody. KARA - za klusownictwo, w cywilizowanych krajach - dotkliwa - zabierają auto, łódz, mienie - dom. Plus więzienie. U nas - ŻADNA !!! Panuje u nas wciąż zmowa narodowa nad tym, żeby tak pozostało, głównie w ustawodawstwie. PZW - monopolistyczna organizacja o komunistycznych korzeniach, żerowała długie lata na naszych kieszeniach, oraz - na wodach pełnych ryb. Ale te ryby dała nam NATURA!! Wojna, która odwróciła uwagę ludzi od wód, rozmnozyła ryby do maksimum. Tzw. "Operaty wodno-prawne", które nakazują dzierżawcy /PZW/ - odławiac ryby sieciami. To zmowa 2 przestepców - państwa i związku, na szkodę nas - wędkarzy. Bo to z NASZYCH pieniędzy zarybiano latami - i były ryby !!! I wara komukolwiek je odławiać na handel. Jeżeli nie uda się zwołać wedkarzy w celu przegłosowania likwidacji PZW, a zastąpienia jej Społecznymi Towarzystwami Wędkarskimi - to z naszymi wodami bedzie to samo, co z polską kadrą piłkarską. CDN. Pozdrawiam. [2009-10-25 16:21]

marcino

Czemu PSR niema ludzkiego podejścia jak np SSR przecież w wielu wypadkach można nałożyć prace społeczne zresztą wędkarze i tak ich sporo wykonują mają taryfikator i bezwzględnie się trzymają czy to się zmieni??? Jest z nimi jak z policją jak potrzeba to ich niema a często bywa że wszyscy wiedzą że są kłósownicy ale nie PSR tak mają duże rejony i nie wszędzie mogą być stare tłómaczenia jednak mnie to nie przekonuje i pewnie nie jestem sam .... Pozdrawiam wędkarzy :) [2009-10-25 16:27]

użytkownik

Ach - jeszcze jedno ! Spójrzcie na zdjęcie strażnika na lódce. Ma twarz ZAMASKOWANĄ !!! W MAJESTACIE PRAWA, straznik na patrolu - ma zamaskowaną twarz /ze strachu przed zemstą kłusowników/ ....Brak słów...naprawdę. To dowód, kolejny, w jak chorej rzeczywistości żyjemy. To domniemanemu PRZESTĘPCY, przed wyrokiem, zakłada się na bandycki łeb zasłonę. A nie ucziwemu człowiekowi przy pracy !!!! [2009-10-25 16:30]

mapet77

Brawo Panowie SSR-owcy:-) Jednak mnie niepokoi jeden fakt cytuję "Kłusownicy wiedzieli, że będzie paskudna pogoda i że od 1 listopada nie wolno nikomu łowić suma..." To fakt, że kłusownicy będą mieli duże pole do popisu teraz: zbliżają się okresy ochronne większości gatunków ryb i z racji tego, że w Regulaminie jest zakaz połowu w okresie ochronnym wiąże się z tym fakt nieobecności nad wodą wędkarzy. A kto inny jak nie My wędkarze strzeżemy naszych ryb najlepiej jak tylko potrafimy? I jeśli nad wodą żywej duszy dokoła to kłusownicy mają "pełne ręce roboty" Wystarczyło by tylko usunąc zapis o zakazie połowu w okresie ochronnym i zastąpic go zakazem zabierania z łowiska ryb w okresie ochronnym. Pozwoliło by to Nam samym brac czynny udział w pilnowaniu naszych wód. I tu widzę Wasze miny: mapet77 oszalał? Łowic ryby w okresie ochronnym? Mięsiarz!!! Nie, ponieważ każdy uczciwy wędkarz zwróci rybie wolnosc. A co do sprawy etyki to nie mam żadnych wątpliwości, że łapanie ryb w okresie ochronnym nie wpływa na ich kondycję podczas tarła. Dlaczego np: w Irlandii nie ma okresu ochronnego na drapieżniki i białą rybę tylko jest rozsądny limit dzienny (1 sztuka drapieżnika dziennie do 50cm i 4 sztuki białej ryby dziennie do 25cm długości). Inną sprawą jest , że ryby podczas samego tarła nie wykazują zainteresowania pobieraniem pokarmu tylko zajmują się "swoimi sprawami" Czyżby nasze władze PZW nie ufały nam, wędkarzom i nie wierzyły w to, że można zwracac rybom wolnośc złowionym w okresie ochronnym? Ja wiem, że każdy z nas lubi smak pieczonej rybki, sam jestem zwolennikiem dań rybnych. Ale czy nie lepiej smakuje pstrąg czy łosoś czy ryby morskie, niż ościsty szczupak, sandacz czy inne? Tylko jedno jest w tym wypadku barierą - cena ryb łososiowatych!!! Mam cichą nadzieję, że nadejdzie taki czas, że na ryby będziemy chodzili tylko i wyłącznie dla sportu i że wszystkie nasze zdobycze będa z powrotem wracały do wody, aczkolwiek z drugiej strony wiem, że w dużej mierze zależy to od sytuacji gospodarczej w naszym kraju. No bo ilu z Nas stac na zakup pstrąga czy łososia. Gdyby człowiekowi Państwo dało normalne, europejskie wynagrodzenie to u niejednego z Nas na stole zamiast rodzimych gatunków lądowały by łososie, pstrągi, makrele, dorsze, halibuty itp. Więc, zapewniając was o mojej w pełni sprawnej poczytalności w momencie publikowania tego posta jestem jaknabardziej za pozwoleniem Nam-wędkarzom na połow ryb w okresie ochronnym z zastrzeżeniem, iż każda złowiona ryba z należytą ostrożnością powinna odzyskac wolnosc. A obecnośc Nasza nad wodą pozwoli na usprawnienie pracy takich ludzi jak Jurek i jego koledzy, którzy w tym samym czasie nie mogą byc w dwóch miejscach na raz. Ale obawiam się jednego, że wśród Nas-wędkarzy mogą przebywac "czarne owce", które to zmianę taką potraktują jako pozwolenie na odławianie wszystkiego co się napatoczy i zamiast obserwowac co się wokól nich dzieje będą pakowac do siaty co tylko popadnie. Ale i na takich przyjdzie pora... Pozdrawiam Tomasz GórkaI teraz się zacznie... odwieczna portalowa wojna pod tytułem NK, ZiW lub C&R [2009-10-25 17:26]

mapet77

I jeszcze jedno w 100% zgadzam sie z kolegą Gilbertem kimkolwiek on jest niekilanym czy mięsiarzem. Takiego myślenia nam potrzeba!!! [2009-10-25 17:28]

janunio1

Gratuluję udanej akcji i pozdrawiam. [2009-10-25 17:51]

andrzej49

Brawo dla SSR ,tylko co z tego.Kary są znikome a na naszych rzekach na każdym kilometrze musiał by stać strażnik. [2009-10-25 18:18]

użytkownik

Gratulacje. Nie znam sie na kłusownictwie ani jego zapobieganiu ale może po zlokalizowaniu sieci spróbować rozstawić jakieś straże czekające na tych kłusoli. W przeciągu kilku dni przyjechaliby po te sieci i ryby-wtedy ich złapać. Chociaż sankcje za kłusownictwo są chyba zbyt małe by czaić się 5 czy ileś dni bez przerwy. Nie warto po prostu. A może się mylę? Pozdrawiam i jeszcze raz gratulacje [2009-10-25 18:26]

jurek

Do ....Gilberta..... kolega podczas akcji nie miał zamaskowanej twarzy , zrobiłem to za pomocą programu graficznego --- bo kolega pracuje jako urzędnik państwowy i nie może pokazywać swego wizerunku - bez zgody wojewody .............. A TAK NA MARGINESIE KOLEGO ...Gilbert płaczesz nad wszystkim i wszystkimi , co by wskazywało , że jesteś człowiekiem słabego charakteru i mizernej duszy , po prostu się wypaliłeś człowieku . [2009-10-25 18:29]

Zbig28

Brawo ! Gratulacje za kolejną udaną akcję ! Ale... no właśnie, jest jedno małe ale... To tylko ( aż ! ) kolejna udana akcja – siatki zdjęte, rybki uwolnione, kłusole nie pożrą i nie zarobią. Niepokojące jest jednak to, że mimo tak częstych akcji tych siatek nie ubywa. Nie odstraszają one kłusoli. Dlaczego ? Wydaje mi się, że jednak nie wystarczy wyjąć siatki. W tak dobrze zorganizowanym światku bezwzględnych kłusoli chyba należy wesprzeć się odpowiednimi służbami ( PSR, Policja ),aby złapać ich „ na gorąco „. Samo zdjęcie siatek ich nie zniechęci. Po prostu za grosze kupią nowe ! Ty Jurku, wraz z kolegami,będziesz poświęcał swój czas,zdrowie, z narażeniem życia uganiał się po okolicznych wodach, zbierał te siaty i co ...? Oni się z tego śmieją. Jutro postawią nowe. Ich nie ma znowu tak dużo. Jestem przekonany, że złapanie chociaż kilku na „gorąco” na jakiś czas ostudzi te zapędy. Nie traktuj powyższego jako krytykę. Jednak wiele Twoich wpisów nie zawiera żadnej informacji o złapanych kłusolach. Kamil ! Nie musisz opłacać składek członkowskich aby poławiać rybki ! Nie będąc członkiem PZW możesz to robić na wodach PZW, pod warunkiem wniesienia podwójnej opłaty. Ci cwani działacze i tak dostaną swoją kaskę (razy dwa ), a Ty będziesz pozbawiony jakiekolwiek głosu. Oczywiście głosu członkowskiego. Jednak będziesz miał czyste sumienie, że nie bierzesz udziału w tym chorym układzie. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad tym rozwiązaniem. Ze wszystkimi pozostałymi tezami i pytaniami w pełni się zgadzam. [2009-10-25 18:59]

moczykij1

Kłusole to nasza zmora.Piszemy o tym ciągle,ale jestem ciekawy czy kiedykolwiek zajrzał tu członek ZG i przeczytał nasze artykuły,czy pochylił się nad problemem? Przepraszam zagalopowałem się.Te nasze wpisy nie interesują nawet ZO bo w wielu okręgach na stronach internetowych brak jakichkolwiek bieżących informacji.Dość ciekawie wygląda wpis kolegi mapet77, ale wydaje mi się zbyt śmiały tzn.mógłby być wykorzystywany przez nieuczciwych wędkarzy.Niestety tacy się zdarzają. O kłusownictwie wypowiadałem się do artykułu" Kłusownictwo-sezon w pełni"i proponuję pewne rozwiązanie, które mam nadzieję uda się wprowadzić przy poparciu braci wędkarskiej. Pozdrawiam. [2009-10-25 19:12]

milosz561

Oby wiecej tego typu akcji w calej Polsce..... Gratulacje [2009-10-25 19:25]

użytkownik

Gratuluję kolejnej udanej choć wyczerpującej akcji anty - kłusowniczej . Rzucając wyzwanie kłusolom - trzeba być naprawdę odważnym , nieugiętym a przede wszystkim świadomym faktu iż kłusownictwo to nieuleczalna choroba - tocząca nasze wody niczym zimne ropnie opadowe wątłe ciało gruźlika . JAK ZWYKLE 5. [2009-10-25 19:50]

użytkownik

Aż chce się powiedzieć : i choć walka z szarańczą naszych wód wydaje się nie mieć końca - to są jeszcze ludzie skutecznie utrudniający życie hołocie niszczącej polskie wody . [2009-10-25 19:52]

hubi

I znowu bardzo dobra robota ze spec grupy Jurka panowie zeby nie tacy ludzie jak wy to naprawde za pare lat bedziemy oglądać samą wode brawo pozdrawienia dla całej ekipy. [2009-10-25 19:53]

użytkownik

ZA WSZYSTKIE AKCJE ANTY KŁUSOWNICZE DAJĘ 6 + Właściwie walka z kłusownictwem nie poddaje się ocenie . Dla społeczności wędkarskiej i miłośników przyrody jest ona po prostu bezcenna . [2009-10-25 19:55]

użytkownik

Do Kol. Jurka - własnie mówie o ukryciu twarzy po wykonaniu zdjecia. Kazdy to widzi. Podtrzymuję swoje zdaniem, mam do tego prawo. Ta twarz została ukryta ze strachu przed zemstą klusoli . Nie opowiadaj kolego bzdur o konieczności zgody wojewody na pokazywanie twarzy urzędnika. Na codzień widzimy wiele twarzy urzedników państwowych, z policją na czele, w telewizji, mediach itd. Chcesz mi wmówić że oni wystąpili o zgodę do wojewody??? Co do reszty twojego komentarza pod moim adresem - jesli nie masz argumentów, lepiej nic nie mów. Pozdrawiam. [2009-10-25 21:31]

użytkownik

Na pewno - nie trzeba ukrywać twarzy zakładając konto na WEDKUJE.PL tak jak to czynią niektórzy koledzy chcący pozostać anonimowymi . [2009-10-25 22:15]

hilda

Bardzo bobra akcja. Można sobie wyobrazić ile ryb by trafiło w te sieci. No i ten okoń 1,5kg na pewno sprawi komuś wiele przyjemności podczas walki na wędce. [2009-10-26 08:25]

izkpaw

Ja zawsze kibicowałem koledze Jurkowi i tym razem gorąco gratuluję.Gratuluję jego kolegom i wszystkim SPOŁECZNIKOM. [2009-10-26 08:40]

bonat

Ja wiem, że to ważne i że trzeba o tym pisać. Ale tak naprawdę to bardzo mały sukces... :( Bo ci kłusownicy nie pierwszy raz założyli tam sieci i być może nie ostatni. A oprócz nich, jest jeszcze wielu, wielu innych, którzy upodobali sobie inne miejscówki. Wykrywalność jest moim zdaniem znikoma. Jestem od niedawna wędkarzem, ale już zdążyłem zauważyć kilka spraw, które bardzo mnie kłują w sercu. Po pierwsze PZW powinna się skupić na walce z kłusownictwem, a nie tylko na zarybianiu. Mówią tu o szeroko pojętej walce, a nie tylko szukaniu sieci i ich wyciąganiu. Zauważmy, że taka walka, podobnie jak zarybiane, ma taki sam cel - więcej ryby w wodzie. Ale wzmożona walka z kłusownictwem oprócz osiągnięcia tego właśnie celu, pozwoliłaby na rozwiązanie lub skuteczne zmniejszenie problemu kłusownictwa, który teraz jest tylko podszczypywany. Dlaczego za nasze pieniądze nie walczymy ze złem i nie pilnujemy tego, co jeszcze mamy, tylko zarybiamy, żeby za jakiś czas również kłusownicy mieli z tego pożytek. A tymczasem wyciągają nam te ryby, które już się nadają "do spożycia", nie oszczędzając prawdziwych okazów. Nie rozumiem też dlaczego PSR skupia się na sprawdzaniu kart i pozwoleń stojących nad wodą ludzi, wciskając im mandaty, za co tylko się da, zamiast zająć się tym prawdziwym kłusownictwem. Wiecie jaka jest szkodliwość działania np. dziesięciu wędkujących bez karty lub ważnego pozwolenia w porównaniu do rozstawionych siatek, prądu, itp? Żadna!!! Ale lepiej i łatwiej zawracać głowę ludziom nad wodą, niż ścigać zorganizowanych przestępców - kłusowników. Na te cele powinny iść DUŻE pieniądze. Zarówno na prace związane ze zmianą prawa (szczególnie zaostrzeniem kar za zorganizowane kłusownictwo), jak również na wzmożenie działań w terenie. I mówię tu o prawdziwym terenie, trudnodostępnym i dzikim, bo tam najczęściej działają kłusownicy, a nie przy szosie pod mostem, gdzie stoi chłopina z kawałkiem wędki i albo coś złapał, albo przestał cały dzień bez brania. Jeśli robi to nielegalnie, owszem - kara mu się należy, ale niech wszelkie służby nie skupiają się na ściganiu takich "płotek". [2009-10-26 14:38]

Slyder

Brawo za udane akcje Jurku. Kary powinny być naprawdę surowe, przecież grabi się społeczeństwo, a tu czasami w orzecznictwie słychać "niska szkodliwość społeczna". Śmiech na sali. [2009-10-26 18:13]

ryba2009

Popieram walke z klusownikami,jestem z dolnoslaskiego jezdze najeziora woj.lubuskiego.Pomimo,ze ma sie karte wedkarska dzierzawcy jezir pobieraja dodatkowe oplaty,aryby nie ma.Na przykjad:jez.rudno wlawiane sieciami,rowniez jez.wilcze,jez.slawskie,wszystkie dzierzawione sa odlawiane.Dodatkowe oplaty sa dosc wysokie.Dlaczego z tym nie mozna zrobic porzadku?TO TEZ JEST KLUSOWNICTWO. [2009-10-27 10:31]

slawomir66

Jurek czytając Twoje artykuły z akcji przeciwko kłusownikom jestem pełen podziwu dla waszych akcji. Panowie wielki szacun dla waszej społecznej pracy. Wodom cześć. [2009-11-21 19:58]

marcon

Kolego Jurku bardzo dobrze że udało sie wam wyciągnoć te sieci. Temat kłusownictwa jest i będzie bo tych skurwieli nie da się wytępić. Te gnojki pokazują się coraz częściej.Musimy z nimi walczyć my wędkarze . Jeszcze raz gratulacje udanej akcji . pozdrawiam!!!  [2010-07-16 10:35]

użytkownik

Nauczysz się, że ze mną się nie zadziera.

OCENA: 1

[2010-11-13 18:01]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Społecznościowy Portal Wędkarski wedkuje.pl
2008 - 2022