menu

poprzednie galeria następne

Zeszłoroczny jesienny Bolek :) Jako, że krótko łowię i jest to mój pierwszy i póki co jedyny bolek to mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że to moja życiówka :):) nie pamiętam ile miał, ale był spory - duży i ciężki rzeczny grubasek :) Kilka szczupaczków i okonków przed nim złowiłam i różnica w prowadzeniu.. jego siła - coś niesamowitego... niby wszystko to ryby, ale każda walczy inaczej.. a co dziwnego (chyba dziwnego) to zasmakował mu mój niezawodny karaś :)

Autor: Monika