menu

Brak brań na zbiorniku wodnym

utworzono: 2018/10/06 14:50

more_vert



Cześć

Od jakiegoś czasu wędkuje na średniej wielkości żwirowni. Pierwsza wizyta na zbiorniku był to rodzaj małego rozpoznania go, porozmawiania z ludźmi łowiącymi na nim. Wędkowałem na spławik na chleb z nastawieniem na karpiwate. Nic nie złowiłem. Do kolejnej wizyty przygotowałm się lepiej. Zanęta w postaci kukurydzy, chleba, mieszanki wątrobowo-czosnkowej. Łowiłem na spławik oraz na grunt na samą kukurydze, białe robaki, kanapkę z kukurydzy i białych robaków, chleb. Próbowałem w różnych miejscach, na różny poziom gruntu. I też niestety bez rezultatu. Nawer dygnięcia spłąwika czy sygnalizatora brań. Wędkarz, który łowił kawałek ode mnie podobnie. Zero brań. Rozmawialem z wędkarzami, którzy łowiki dwa tygodnie temu na zbiorniku i to samo. Poprostu jakby ryby nie chciały brać. A wiadomo, że na zbiorniku są ryby i to nawet duże okazy. Co może być przyczyną, że ryby nie chcą brać? Albo co robię źle w wędkowaniu, że nie ma brań? Macie może jakieś tego typu doświadczenia? 

Pozdro

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

ogtw
[2018/10/06 15:18]

W zimnej wodzie ryby powoli trawią, zjedzony pokarm. Jeżeli woda się nie nagrzeje, to mogą mieć przerwę do wiosny. 

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert



Czyli wędkowanie na tym zbiorniku wodnym odpuścić sobie do wiosny?

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

ogtw
[2018/10/07 18:44]

Czyli wędkowanie na tym zbiorniku wodnym odpuścić sobie do wiosny? Nadchodzi ocieplenie to mogą jeszcze brać. Tylko nęcić tak, żeby ryby zwabić a nie nakarmić. Płotki i drapieżniki powinny brać, nawet w zimnej wodzie.
 

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert



Kolejna wizyta na tym zbiorniku wodnym zaliczona tym razem z nastawieniem na okonia. Jako przynęta służyły ładne czerwone robaki. Dorzuciłem do wody trochę zanęty na karpiowate, aby przyciągnąć drobnice jako pokarm drapieżnika. Dodałem też trochę suchej krwi do zanęty. Było zimno aż w końcu zaczęło mocno padać. Próbowałem w różne miejsca zarzucać wędkę na różny grunt. No i nic nawet drgnięcia spławika. Ryby na żwirowni na pewno są bo pięknie spławiały się. W wodzie widać pływające małe okonie wielkości połowy dłoni. No i tu jest pytanie jakie podejście przyjąć do dalszych wizyt z wędką na tej żwirowni, bo już pomysłu nie mam:) Próbować w dalszym ciągu różnych przynęt czy zanęt?

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

more_vert

juscin
[2018/10/27 21:30]

Może spróbuj odwrotnie - zamiast nęcić zmieniaj miejsce co 15min. i szukaj gdzie mogą brać. 

Co chcesz zrobić?close

odpowiedz border_color
Wrzuć na fb

Weź udział w dyskusjiperson


replywróć